
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.
2003-11-05 tak lekka i smutna, tak latwo wywrotna. potykam się o liście i o wlasne nogi, o szalik za dlugi, o ludzi po drodze. szkoda, że nie palę, byloby stylowo.
2003-11-04 gdy będzie Ci smutno, gdy bedzie Ci cudownie. PISZ DO MNIE – mówię. Do kogo? w przestrzeń. Usłyszy? mam nadzieję.
2003-11-04 dać się zamurować i wygladzić, żeby nie pozostał żaden ślad. powiem sobie – to jest szczescie. i będzie. musi. nieodwracalne szczescie.
2003-11-03 neurotycznosc w powietrzu… unosi sie w formie napiecia czasteczek, takiego jakiegos dziwnego „wyczekiwania”. a jednoczesnie… eee tam… brak mi terminologii temu panu dziękujemy.
2003-11-03 mmm… beherovka. prawie jak gin bez toniku. Sade King of sorrow. pokołysać się smutno i tanecznie. boso. na drewnianej podłodze.
2003-11-01 – co byś zrobiła, słysząc to ode mnie? – nic, bo to nieprawda. – a gdyby to była prawda? – ale nie jest! – ale gdyby? – spójrz na to zdjęcie, jak myślisz – którą z nich jestem? – i jedną, i drugą. – hm, może… ale bardziej tą,…
2003-11-01 rozległy, uogólniony ból organu o nazwie dusza. to dziwne, przeciez duszę amputowano mi w grudniu 97. ból fantomowy.
2003-11-01 jesli nie chcesz tego slyszec. bo moze wygodniej nie wiedziec. mam milczec czy mowic? lepiej mnie powstrzymaj.
2003-10-23 nie odpędził senności. Przyszla do mnie i się tuli, łasi jak kot. Jest ciepla i miękka. Mam na nią nieodpartą ochote.
2003-10-23 ileż rozkoszy akustycznej o piątej rano może dostarczyć jedna, mała puszka po piwie turlająca się po chodniku w-te-i-we-w-te, popychana przez hulający wiatr jesienny, co wieje „jednaki, miarowy, niezmienny” przy wtórze deszczu. Zgodnie z moją teorią na temat piwa (którego nie lubię i nie pijam) puszka jest najniższą formą, w…
2003-10-21 Przede mną sterty papierów zapisanych drobnym, czarnym maczkiem. Stertom papierów towarzyszą moje gorące zaklęcia „żeby się nic nie rozlało” (coffee, tea, beherovka), bo wtedy moje nitkowate hieroglify generowane wiecznym piórem spłyną jak woda po kaczce. Siedzę, piję kawę. Na uszach muzyka – bardzo odpowiednia na tę porę roku – Tori…
2003-10-17 na zakończenie lekcji polskiego podawałam mojej bystrej i rezolutnej szóstoklasistce zestaw kłopotliwych pytań dla pana katechety (którego niniejszym pozdrawiam) i instruowałam ją w jakiej kolejnosci zadawać owe pytania, by zapędzić pana w kozi róg ;P
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek