
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

gdzieś w czeluściach twardego dysku znalazłam notkę z nie tak zamierzchłych czasów studenckich… . . . . . . . . . . Sesja zbliża się do nas wielkimi krokami. Uhum, czasem w nocybudzi mnie jej szuranie na chodniku pod blokiem i tupanie na schodach. Naciągam kołdrę na głowę i…

byle nie zabawa w chowanego.

tej nocy fotografowałam wiatr, ale na zdjęciach wyszedł tylko deszcz.

wróciłam do domu po 21. odpaliłam kompa. zamigotała mi na gg. mesg z 18.30. odpisałam, że jestem. pojawiła się po chwili. od słowa do słowa. mówię, że zabieram się właśnie do pracy. i pytam, czy ona też. a ona ta to, że juz skończyła. i że właśnie w szlafroku, wykąpana…

siadam do kolejnej roboty. kubek kawy, kubek herbaty, w tle aga zaryan i kontrabas. a w głowie nie to, co powinno. cóż, trudno. jakos to będzie, czyly – jadziem z tym koksem!

w całkiem znośnym nastroju i bez mentalnych mdłości udałam się na wolę. odbębniłam, co było do odbębnienia, zainkasowałam i wybiegłam. tak, kupić coś, pocieszyć się, polepszyć sobie i w ogóle. melanie mazucco „tak ukochana” michel faber „szkarłatny płatek i biały” amelie nothomb „z pokorą i uniżeniem” irina dienieżkina „daj mi”…

dziś rano obudziłam się silniejsza. powietrze wokół jest jaśniejsze, pożyłkowane energią i zapachem. dobrze przylega do skóry. poruszam się pewnie. bez obawy, że upadnę. oto małe święto na najmniejszej wyspie archipelagu.

żyję, mam się całkiem nieźle, może nawet dobrze, co jednak nie przeszkadza mi odczuwać frustracji oraz innych farfocli mentalnych, jakże typowych dla mnie i w ogóle. nowi ludzie, nowe zlecenia, nowe powinności, nowy rok i ja zupełnie-ta-sama, wcale nie-ulepszona , nie-apdejtowana i w ogóle. ale to nic, jakoś będzie,…

w końcu zabraknie mi powietrza.
idę do szafy poszukać kreacji sylwestrowej. może nawet założę buciki i wezmę torebusię. raz w roku można, taknie?
i zacząć od nowa. nie mogę spać, więc siedzę. siedzę, jem macę i wzruszam się niemiłosiernie, słuchając duetu z 1973 roku. dalida & alain delon. „paroles, paroles”. to jest zajebiście piękna piosenka. naprawdę. Caramels, bonbons et chocolats Merci, pas pour moi Mais tu peux bien les offrir à une…

ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek