
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

to bardzo powoli się zaczynało. najpierw mnóstwo blasków, zapachów, drobnych świateł. teraz płonie. poważnie. ogień stawia swoje stopy ostrożnie. ja to sobie tańczę.. siedząc przed lustrem, nieruchoma, z zamkniętymi oczami. tańczę to sobie. ja to sobie tańczę. wyjąc bezgłośnie, postępując tuż za ogniem. powoli. powoli. powoli. tańczę to sobie. [m.świetlicki, pogo]…
zaczęło się gorzej niż źle. gdyż albowiem. w godzinach poźnopopołudniowowieczornych siedziałam jeszcze w pracy, zgłębiając naturę mej rozwijającej się depresji, badając ją z pasją – tak jak językiem bada się rosnący gdzieś z tyłu ząb. dobra, koniec metafor – wesoło mi kurva raczej nie było. więc zasadniczo nie ucieszyłam…
związałam sobie rączki jak do modlitwy i nadal nie mogę zasnąć. słucham cocorosie i zasadniczo chce mi się płakać. klepię zamówione teksty, a wordowy asystent w kształcie spinacza patrzy na mnie wymownie i wzdycha z politowaniem. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
rankiem horyzont mi nieco blednie i euforia osiada na okolicznych sprzętach. mogę ją z nich ścierać palcem. nic nie jest już takie oczywiste jak poprzedniego wieczora, nic się we mnie nie błyszczy i nic we mnie nie iskrzy. ale spokojnie, pokręcę korbką, pomacham wajchą i moja emocjonalna drezyna wtoczy się…

chyba sobie wczoraj na parkiecie jakiś nerw poraziłam czy coś, bo mi jakoś tak nóżki skaczą i rączki się bujają – i cholera przestać nijak nie chcą. siedzę nad tłumaczeniem i podskakuję odśrodkowo. tańczę w drodze pomiędzy komputerem a pralką i z powrotem, przeskakując z gracją ponad pleniącym się na…

do domu wróciłam w deszczu i mokrych skarpetkach – jakże mi niewiele trzeba do stanu maksymalnego podkurwienia. oraz jakże mi niewiele trzeba do stanu maksymalnego zachwytu – wrocławski „król roger” trelińskiego na tvp kultura zapiera dech tak samo jak ten warszawski sprzed 7 lat. [roger warszawski] całość psują tylko ciasne…

I. siedzi na sofie i wpatrzona w bezkres szarego nieba śpiewa: „jesień… jesień…” na melodię, która jeszcze nie powstała. czyli że się zaczęło. na dobre. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

wracając do domu po trzeciej nad ranem – przystanęłam gdyż-ponieważ chodnik do mnie przemówił: czyli że droga życiowa, którą obrałam jest ze wszech miar słuszna, tak? aż tak?! oeza, muszę to jeszcze przemyśleć…
bydlę we mnie znowu nie chce spać. kaganiec mu kupię, smycz z rzemienia. czipa w ucho. elektrycznego pastucha wokół rozciągnę i będę patrzeć jak skwierczy z każdym zuchwałym krokiem. śpij, bydlę moje. bo kijem grzbiet wygarbuję i do drzewa przywiążę. na deszczu stać każę i wszystko inne. tylko zaśnijże mi,…

komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl …
nagle zabrakło mi słów do opisania. czego? no… tego. chodzę po linie, choć raczej w powietrzu. rozwijam ją pośpiesznie, w rytm stawianych kroków. nie patrzę w dół. a co poza tym? nic. oprócz tego, że nie mam dłużej zamiaru karmić cudzego kota.oeza, chyba niedługo zacznę pisać szyfrem. komentarze ze starego…

poszłam do sklepu. sukienki już nie było. jakaś lafirynda tuż przede mną zdarła ją z plastikowej pani, urywając jej przy tym rączki. te kobiety są niemożliwe. jakaś tekstylna dzicz i swołocz. no doprawdy! pffff. …
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek