
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.
co u mnie… co u mnie… u mnie drobnoustrój się wykluł i rządzi. w środku. w czesiu. smarkam, parskam, prątkuję. słabnę i się pocę. wieczory spędzam pod kocem. w gorączkowej malignie. bredząc sobie z cicha i zupełnie nieszkodliwie. nie bywam. nie zasiadam. głosu nie zabieram. oddaję walkowerem wszelkie potencjalne możliwości.…
przed nadchodzącym wielkimi krokami poniedziałkiem trzeba się jakos skutecznie znieczulić – najlepiej w osiedlowej knajpie o wdzięcznej nazwie "baryłka": rzucanie na oślep, gdzie popadnie, w szale rozpaczy, przez łzy. wszak to pożegnalna impreza bianuszki, która wybywa na stypendium norweskie. w czerwcu co prawda, ale juz płaczemy. bianuszka próbuje nas przekupić…
…rozmraża się bezgłośnie na kaloryferze. ciasteczkowy potwór w skupieniu podtrzymuje talerz. jednak wystarczy jeden pełen gracji ruch syd, by aromatyczna "rybna woda" zalała stół i klawiaturę. gratulujemy rybnych paluszków ;*
pisze. nie piszę. zamilkłam. obserwuję. językiem wyprawiam się w odległe zakamarki dziąseł. mówię agnieszce, że każdy z nas nosi w sobie kościotrupa, a wyrwanie narowistych ósemek to jest właśnie ten moment zetknięcia ciała i kości. dziewczyny i kościotrupa. noszę go w sobie pokornie i cierpliwie. słucham jak cichutko stuka i…
tak wygląda drugi koniec świata o 6.44
kolejna odsłona witryny stołecznego gabinetu osobliwości: – najnowsze modele wypasionych komórek, zdalnie sterujące insygnia władzy patriarchalnej w polskich domach, bestiarium z fajansu i porcelany, sztuczne perły i podrabiane diamenty oraz toporne buty dla transwestyty o wadze powyżej 100 kg. a wszystko to przy „reprezentacyjnym deptaku” stołecznych zakupoholiczek – marszalkowska blvd.…
moja ukochana i fotografowana po wielokroć witryna stołecznego "gabinetu osobliwości" – Dom handlowy WSS Społem Śródmieście – Sezam. główna witryna wystawowa to kuriozalny salonik madame Tudorskiej (tu: tudorska.com.pl) w żadnym szanującym się saloniku artystowskim nie może zabraknąć plastikowej miski z osobliwą zawartością (żwirek dla kota?!), rulonu foliowych siatek, bejcowanego drewnianego…
jesli nie wiesz, jak ciekawie spędzić weekend – wybierz się sobotnim rankiem do dentysty. pełen inwencji stomatolog zaproponuje ci usunięcie zatrzymanych w rozwoju zębów mądrości. zgodzisz się bez wahania, no bo niby czemu nie. i od razu hurtem, bo po co się rozdrabniać. co z tego, że w ferworze walki,…
portret kobiety we wnętrzu. a dokładniej – portret kobiety czekającej na pierogi we wnętrzu śmierdzącym smażoną cebulą. waga netto. waga brutto. ząb czasu i ślepe zwierciadło, w którym przeglądała się mariola z lubaczowa jesienią 1953 roku. dwie ryby w mętnym akwarium.
na scenie – "skrawki" wg otella (o Kompanii Doomsday – tutaj: kompaniadoomsday.pl) moje ulubione "dwa marciny" – czyli wielozadaniowy kombajn artystyczny: scenografia, reżyseria, gra aktorska – Bianuszka, wyłączaj czasem lampę błyskową! ;D zazie się alkoholizuje w naparstku. wzięła sobie guzik i złotą plastikową klamrę. rodzeństwo gnostyczno-polonistyczno-ekwilibrystyczne – czyli: zazie, bianka…
pętla autobusowa przy stacji metra 'wilanowska’ – napoje, tanie papierosy, słodycze, bilety. i drzewo. o_o. se wyrosło. bo tak.
gorączka sobotniej nocy. karnawał w rio może się schować. – jesli przegram, popełnię sepuku – grobowym tonem ogłosił marcin. – widziałam jak je chowałaś, szmato! oddawaj natychmiast! – oeza no, wielkie mi rzeczy… co innego, gdybym zabrała "mydło" ;P – ej, dziefczenta, paczcie! paczcie, co robi honza!!! honzik postanowił zostać…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek