
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

szklarnie, oranżerie, zimowe ogrody i subtropikalne noce. żółwie i aligatory. z terrarium potwory. doktor botanicus na tle obiektów badań wszelakich. o, dziwne to. ugh… kaktusowe kłebowisko-żmijowisko. aż się proszą, żeby na nich…. usiąść ;> oddychamy chlorofilem ;) mogłabym tu napisac cos mądrego. jaki gatunek, albo coś. ale nie mam bladego…

zwarta grupą przemierzamy ołomunieckie uliczki. zakręcona wieża. pierdyliard stromych schodeczków. ja z dołu, syd z góry. zestaw polifonicznych dzwonków okolicznościowych. wyślij smsa premium pod numer… ufff… koniec schodów! dach nad miastem – raj dla akrofobików! ;) syd namierza najbliższą hospodę ze svetlym gambrinusem… zazie namierza zabytki. powiedzmy, że wszystko co…


kamienica honzy powala na kolana. zwłaszcza ostatnie piętro, na które wdrapujemy się z wywieszonymi jęzorami ;P taras na dachu z widokiem na miasto. kusi mnie, żeby pospacerowac po gzymsie ;> po drugiej stronie ulicy – szkoła i ogrody arcybiskupa. tradycja i nowoczesność. znów chcę być ksieżniczką z wieży ciśnień i…

pociemniało. za oknem błysnęło czymś na kształt momentalnej burzy. po raz pierwszy w tym roku poczułam zapach deszczu na rozgrzanym chodniku. czyli wiosna. prawie lato. jak dobrze. mam ochote wstać i wyjść. już. teraz. zostawić za sobą włączony komputer i niedosunięte krzesło. tak jakby wcale mnie tu nie było. albo…
letnie powietrze o poranku. mokre parujące trawniki. świergot ptactwa. masowe kwitnienie kwiecia. galopująca alergia i słońce w zenicie. kryzys. recesja. bessa. cięcia płac, redukcje etatów. prościej? grupowe zwolnienia. jesteście świetni, ale sami rozumiecie. no wiecie. bardzo nam przykro. padacie jak muchy, ale nie przestawajcie się uśmiechać. ejno, nie róbcie siary.…
panny z dobrych domów nie chadzają samopas parkowymi alejkami. bynajmniej. nie zapuszczają się w knieję pełną mgły i złych tajemnic. panny z dobrych domów piszą pamiętniki i podjadają ze spiżarni słodką konfiturę
wiadomo, że lubię dużo, dużo, dużo. ale pół litra latte na jeden raz, to nawe zazie nie wypije ;) rozmawiając, wymyślając, meblując ;) david lynch prezentuje – demoniczne kwiaty w dusznej klatce. sunshine in your eyes… PS. nie mogę się zdecydować, czy lepiej fotki kompaktować czy tez puszczac je samopas…
głowny arbiter dokonuje przeglądu wojsk – przegrupowuje szyki i ustala strategię ;> w kuluarach błotne nimfy wygrzewają w słońcu swoje pryszcze… tymczasem niezwyciężona drużyna eL rozgrzewa sie przed decydującym starciem. widzimy tutaj nowe techniki motywacyjne w postaci damskiego buta sportowego. pomocne bywają też asany jogi. tutaj zawodniczka emi prezentuje pozycję…
szczypią mnie oczy, łzawię i kicham. cierpię. wzdycham. przewracam oczami. wysuwam kciuki przez dziurki w rękawach twojej bluzy i macham nimi. sobie. w nocy śnią mi się kieszonkowe mopsy wielkości chomika. tu sie rymuje, że 'znika’. ale co? na przykład niepokój. bez rymu. dysonans. to ważne. więc dalej. najbardziej zakochana…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek