
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

Matka z dohtórkom histeryzowali, że: „łojezu, święci pańscy, pjeruny siarczyste ogniste, niedokrwistość galopująca i jakieś plagi egipskie, gwałtu rety, czeba ratować Kumoka! W dupsko ładować zaszczyki z erytropoetyny!” – i ogólnie histeria. „No to sie zawzionem i poprawiłem wyniki krefki, żeby te dwie lambadziary przestały już jojczyć i szczempić…

Mopsie robactwo obudziło mnie znów o 6.00 i byłoby super, gdybym nie musiała do 10.00 rano utrzymywać Kumoka w przekonaniu, że jest środek nocy i nie ma szans na nic do żarcia. Jedziemy na badania krwi i robak musi być na czczo. Jest wkurwiony na maxa i skacze po mnie…

Siedzicie? To usiądźcie… Bo muszę Wam powiedzieć, że… Nadciśnienie płucne u Kumoka… WYCOFAŁO SIĘ !!!! Kumok nie ma nadciśnienia płucnego!!! Przeszło jej!!! Zaczynaliśmy na początku od fali zwrotnej przez zastawkę mitralną 4,46 m/s – w zeszłym tygodniu było ok. 3m/s. A dzisiaj… dzisiaj niedomykalność zastawki dwudzielnej i trójdzielnej jest…

6.00 rano. Piesek Kumok już zjadł śniadanie, upomniał się o lekarstwa, dokonał wypróżnienia i teraz idzie się bawić, bo przecież po co spać, jak można od rana nakurwiać matce i ojcu po głowie… Dzisiaj wyjątkowo spałam, ale po Ketrelu 25mg zażytym wieczorem – następnego dnia jestem jak zombie. Weźcie…

04.40. kolejna nieprzespana noc do kolekcji. nie mam już siły. wszystko mi się sypie. ja też się rozpadam. i.need.help. Ten moment, gdy uświadamiasz sobie, że z Twoją psychiką nie jest najlepiej, skoro fantazjujesz o jesieni, pełnym lockdownie i pragniesz, by cały świat znów się zatrzymał, bo tylko wtedy będziesz…

Blog Zazie kończy w lipcu 19 lat, a ja od miesięcy tęsknię za pisaniem na nim. Co mnie powstrzymuje…? Może ta durna auto-presja bycia pozytywną i optymistyczną, mimo że w środku wszystko mnie boli, boi się i wyje. Chciałabym czasem o tym komuś powiedzieć… Inna sprawa, że nikt już dzisiaj…

Obiecałam sobie, że będę silniejsza i bardziej pozytywna, ale znów nie śpię kolejną noc, choć jestem strasznie zmęczona. Tabletki nasenne nie chcą już działać. Wiem, że internet ma być ładny, estetyczny, emanować dobrą energią i świetlistym przekazem. A ci, którzy cierpią, boją się i desperują, dla dobra ogółu powinni się…

Miałam już o tym nie pisać, ale nadal dopada mnie zdziwienie, jakim trzeba być człowiekiem, żeby po tylu wspólnych latach dobrowolnie zrezygnować z towarzyszenia psu w jego starości i opuścić go właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebuje troski, opieki i wsparcia. To jest odpowiedź na pytania tych wszystkich, których ciekawi,…

Kochani, meldujemy, że żyjemy! Kumok w świetnej formie, zwłaszcza w aspekcie awanturniczo-roszczeniowym i rozrywkowym. Za to Matka Zazie trochę się posypała psychicznie od nadmiaru ostatnich wrażeń i atrakcji weterynaryjnych oraz międzyludzkich. Na piątek mamy umówioną konsultację u kardiologa i badania krwi. Tymczasem podajemy Palladię, a Matka Zazie za…

10 tygodni temu moje życie – z trwającego od ponad 11 lat nieustannego zamartwiania się o zdrowie Kumoka – zamieniło się w desperacką walkę o jej życie. Jest we mnie totalny rollercoaster emocji – od panicznego lęku i rozpaczy, przez gorączkowe poszukiwanie ratunku, jeżdżenie po wszystkich możliwych weterynarzach i…

2 lipca: Godzina 06:30 Kumok podskakuje na nóżkach-sprężynkach: Pobudka, mama! Daj żryć! Siku kcem! Weź na rączki! Nie, czekaj, jeszcze kupa! Tera na rączki! Albo nie, tera bawimy! Da-waj-mnie-żryyyyć!!! Kcem kotleta! Miszur obudź siem, stawaj!!! Bawimy! Gdzie tata? Taaataa, chooodź! Daj mnie żryć! Puszczaj! Ja sam! Jeszcze kotleta! Kcem!…

Przez te 12,5 wspólnych lat – za każdym razem, gdy ją dotykałam i tuliłam – czułam wręcz fizycznie, jak moje serce wypełnia się ciepłem, szczęściem i błogością. Nikt inny, ani nic innego, nie miało tej mocy, którą miał Kumok – mój najpiękniejszy prezent od wszechświata ❤️ żałoba jest…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek