
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.
tej nocy przebijałam sie do wolności. przez ciemnośc. przez sen. krzyczałam. obudzona wyjęczałam, że mamy w mieszkaniu podłsuch i kamerę w kratce wentylacyjnej, że nadal mnie obserwują, że wciąż czegoś ode mnie chcą, że nigdy się nie uwolnię. dramat w trzech aktach w fazie rem. poranek był już spokojny. powoli…
przyszłam tu tylko na chwilę, żeby dać świadectwo. jestem tak koszmarnie zmęczona i sfrustrowana, że sama sobie zaczynam już współczuć. ale spokojnie. jutro idę tam po raz ostatni. dzisiejsza scena ostatecznie przekonała mnie, że to ja stoję po jasnej stronie (nie)mocy. bo jeśli ktoś o godzinie trzynastej miesza mnie z…
jako że od wielu tygodni jestem niemym i bezradnym świadkiem zjawiskowego wręcz rozpieprzania czegoś, co mogłoby byc naprawdę ekstra – dziś wieczorem szczególnie ucieszył mnie jamie cullum, który z bezpłciowego kawałka rihanny zrobił całkiem smacznie przyprawiony kąsek. wniosek? wszystko już było. wszystko ugotowano. teraz trzeba to tylko odpowiednio posolic i podac…
no i proszę, mamy już grudzień. rolnicy zaorali pola broną. kosą. czymśtam. imieniny mariana. ziemniaki zebrane. mewy po sezonie. lodziarz widmo sunie linią horyzontu. fale tłuką o wydmy. irena santor przeszła pustą plażą. i chuj. ponieważ teoretycznie mamy do czynienia z zimą, staram się więc ubierac cieplo, tym samym wystrychując…
usiłując byc fair, razem z kilkoma ostatnimi naiwnymi – postanowwiłam na prośbę zarządu zostac w Naszej Sielskiej Krainie Fantazji, Literatury i Sztuki jeszcze cirka about dwa tygodnie. czyli do połowy grudnia. gdyz wypadałoby jednak zakończyc to i owo. azaliż. kontenci na okolicznośc własnej szlachetności zdziwilismy się dziś zdziebko, zaledwie ociupinke,…
od kiedy Zarząd Naszej Sielskiej Krainy Fantazji, Literatury i Sztuki w swej nieogarniętej (nie)mocy zalecił zespołowi kreatywnemu warowanie przy biurkach od godziny 9 rano, zaczęłam się programowo spóźniac. co oczywiście nie umknęło uwadze Czujnych Służb Monitorujących Jakośc i Entuzjazm Rzutu na Taśmę, które poczęły przywoływac mnie do porządku porannymi telefonami.…
Syd ma cały świat w tubkach. odkręca, wyciska i nagle się zjawia. kawałek po kawałku. cierpliwie. dokładnie. mieszając. tak poprostu. dla kogoś. w prezencie. z towarzyszeniem psa typu szczeniaczek. mogę tak patrzec i patrzec… o, na bogato. lakierowana święta. Syd i Grac w dziupli z ciepłego światła… w skupieniu. podotykane.…
kobiety na skraju są bardzo na serio. odwiedzają samotnie klubowe łazienki i czują się bardzo egzystencjalnie. dwa lustra staja się metaforą ich wewnętrznej dezintegracji. naczytawszy się i przemyslawszy to i owo, podejmują szereg życiowych decyzji, a po drugim piwie zwyczajowo zaczynają palic papierosy stwierdzają na bezdechu: oboże, boże, ale ja…
na debiutancki koncert najlepiej wybrac sobie klub o najbardziej odjechanej nazwie ever, które nikt nie jest w stanie zapamiętac w calosci. na mieście zaczynają wtedy mówic z lekką konspirą: „Rajstopy grają koncert… WIESZ GDZIE” ;> monumentalne praskie podwórko widziało juz niejedną burdę czy też inny happening artystyczny prastare praskie mury…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek