Rodzice Matki Zazie na swojej zasłużonej emeryturze postanowili zostać przydomowo-ogrodowymi plantatorami wszystkiego, co da się zjeść. Już od wczesnej wiosny kiełkują jakieś roślinki, które potem w doniczkach zamieniają się krzaczory, a potem w jakieś warzywa. Proces ten jest skomplikowany i nie do końca za nim nadążamy. Zwłaszcza kiedy podczas wizyty na plantacji Czuczło jest bardziej zainteresowane ugryzieniem kota w dupę…







Dodaj komentarz