Niestety przez tyle lat nigdy nie zmieniłam się na lepsze, albo chociaż na „wystarczające”. I mimo wszystko znajdują się tacy, dla których jestem całkiem OK. Dziwne.
Mam za sobą wiele relacji, w których byłam dla kogoś NOT ENOUGH: kiedy byłam w czyichś oczach niewystarczająco mądra, wrażliwa, czuła, domyślna, rozumiejąca, empatyczna czy dobra. Kiedy według kogoś starałam się za mało, mówiłam za dużo albo nieodpowiednim tonem, kiedy reagowałam niezgodnie z oczekiwaniami i w ogóle byłam nie taka, jaka być powinnam, żeby dało się mnie lubić, kochać czy ze mną być.



Dodaj komentarz