Nie ma co się oszukiwać, ja po prostu zwariowałam na punkcie tego mopsiego duperelka! Zachwycam się nią, gdy je, śpi, sra, awanturuje się, pajacuje, sieje chaos i spustoszenie. W wykonaniu Małego Czuczu wszystko jest piękne, słodkie, dobre i kochane. Nic na to nie poradzę :)
















Dodaj komentarz