Bez fanfar, balonów i konfetti. W ramach urodzinowego prezentu kupiłam sobie czarny turmalin i cytryn oraz postanowiłam, że nie będę już więcej wątpić w sens pisania, ani tym bardziej wątpić w siebie. Nie mam powodów, by wątpić. Mam ich za to mnóstwo, by w siebie wierzyć i kibicować sobie ze wszystkich sił. No bo kto ma to robić, jeśli nie ja? Olga, dziękuję Ci za te wszystkie lata i proszę o więcej.
PS. z okazji urodzin zorganizowałam zrzutkę na mopsięta: gdyby ktoś miał ochotę, to zapraszam i dziękuję ♥


Dodaj komentarz