Strona główna » karta dnia: IX PUSTELNIK
, ,

karta dnia: IX PUSTELNIK

 

 

 

26 kwietnia 2020, karta dnia: IX PUSTELNIK

Działaj roztropnie i wytrwale.
Zachowuj spokój, nie dawaj się ponosić emocjom.
Szukaj mądrości w sobie.
Doceń samotność i ciszę.
Kontempluj upływ czasu.
Badaj i redefiniuj swoją przeszłość.
Poddawaj swoje uczucia krytycznej analizie.
Dystansuj się do ról społecznych – swoich i innych ludzi – i przypatruj się z boku, jak działają.
Nie oceniaj – obserwuj.
***
„Dotarłem do końca mojej ścieżki, gdzie niewyobrażalne jawi się jako otchłań. Skonfrontowany z tą nicością, nie mogę dłużej iść naprzód. Jedyne, co mogę zrobić, to wycofać się, kontemplując drogę, którą już przebyłem. Z każdym krokiem wstecz kształtuję rzeczywistość przede mną.
Między życiem a śmiercią, pośród ustawicznego kryzysu, trzymam zapaloną lampę – moją świadomość. Ona, rzecz jasna, pomaga mi prowadzić kroki idących za mną tą ścieżką, którą przetarłem. Ale świeci również po to, by przyciągnąć uwagę ku mnie samemu. Wykonałem duchową pracę, którą miałem do wykonania. Teraz ty, nieskończona tajemnico, przybądź mi na pomoc.
Pomału wyzwoliłem się ze wszystkich więzów. Już nie należę do moich myśli. Nie definiują mnie moje słowa. Pokonałem moje namiętności. (…) Już nie wiem, kim jestem; żyję w totalnej nieznajomości siebie samego. By dotrzeć do światła, zakopałem się w ciemności. By doznać ekstazy, doskonalę zobojętnienie. By osiągnąć miłość do wszystkich rzeczy i wszystkich bytów, odszedłem w samotność. To właśnie tu, w najodleglejszym zakamarku wszechświata, otwieram moją duszę jak kwiat czystego światła. Wdzięczność bez powodu: esencją mojej wiedzy jest wiedza o esencji.”
(Alejandro Jodorowsky and Marianne Costa, „The Way of Tarot”)
„Kiedy stoimy jako odbicie LERMITE, z lampą w lewej ręce i laską w prawej, stajemy się literą L rozpoczynającą to słowo. Światło latarni przed nami pokazuje nam, skąd przychodzimy. Wiemy, czego doświadczyliśmy. Za nami światło latarni rzuca nasz własny cień, ukrywając przyszłość. Czy widzisz, że – tak jak litera L jest literą I rzucającą swój cień na ziemię – za LERMITE niczego nie ma? Karta ukazuje jasną, żółtą ścieżkę przed nim, ale pustą przestrzeń za nim. To sugeruje, że LERMITE idzie tyłem, zachęcając nas, byśmy zaufali, że zawsze będzie jakaś droga, nawet jeśli światło rozumu jeszcze jej nie odkryło.
LERMITE to Dusza: EIE i Ciało: LRMT
Litera I, otoczona przez litery E, czuje się samotna. Wszystkie te litery E szukają czegoś poza sobą. One ścigają świat zewnętrzny z ramionami wyciągniętymi jak zombi, podczas gdy litera I pozostaje milcząca. Nieważne, jak pewne wydają się być litery E co do swoich celów i przeznaczenia – litera I nie ufa ich staraniom, wiedząc, że gdziekolwiek uprą się stać, nie pozostawią żadnego śladu.
Popatrz na ciało tego wyrazu: LRMT. Zjednoczone litery L i T stworzyłyby kwadrat, solidną figurę, w której RM może rozbrzmiewać i tworzyć echo. A czym jest RM? RRRRR… i MMMMM… to wibrujące dźwięki. Wypowiedz je, a natychmiast poczujesz uniesienie. To katedralne dźwięki. Dźwięki, których nie słyszymy, biegnąc naprzód, które jednak nas przebudują, jeśli tylko zatrzymamy się i posłuchamy.”
(Enrique Enriquez, „Tarology”)
„Wędruj samotnie, dzierżąc Światło i Kij. I niechaj Światło będzie tak jasne, że nie ujrzy cię żaden człowiek.
Niechaj nie poruszy cię to, co wewnątrz, ani to, co na zewnątrz.
Gdziekolwiek idziesz, zachowuj Milczenie.”
(Aleister Crowley, „Księga Thota”, tłum. Krzysztof Azarewicz)
Talia: Jean Dodal
***

 

 

 


 

Szukasz rozwiązania problemu? Nie wiesz, na którą z opcji się zdecydować?
Chcesz wiedzieć, co się szykuje w twoim życiu? Na czym warto się skupić? Na co uważać?
Zadajesz sobie w głowie jakieś pytanie i nie umiesz na nie znaleźć odpowiedzi?
ZAPYTAJ KART TAROTA!

TAROPLAN Jestem doświadczonym tarocistą, znawcą historii i ikonografii kart tarota oraz tradycji i metod ich odczytu (Etteilla, Eliphas Lévi i Papus, Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku, A.E. Waite i Aleister Crowley, Eudes Picard i tzw. szkoła hiszpańska, Timothy Leary, odczyt metodą optyczną w stylu Itala Calvina i Enrique Enriqueza).

 


 

 

 

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *