aaaaaby zatrudnić…. znerwicowanego copywritera z zaburzeniami koncentracji uwagi i nawracającą depresją.
sami przyznacie, że brzmi jak kiepski żart.
a jednak. jestem kiepskim żartem.
poza tym sytuacja jest dynamiczna, możliwości jest wiele.
wiadomo już jednak na pewno, że powrotu na Tarchomin nie ma i nie będzie. i że jeśli nie uda nam się utrzymać Ochoty – zamiast kroku w tył zrobimy wielki skok w bok – czyli: emigrujemy z kraju. z tego kraju.
tylko gdzie?
wpisujcie miasta! :)))



Dodaj komentarz