
kibicuję polskim filmom na wszystkich możliwych festiwalach,
ale do jednej rzeczy muszę się Wam przyznać, ponieważ pytacie o to w mailach.
mimo że jestem jednym z wielu fundatorów filmu dokumentalnego
Anety Kopacz o Asi Sałydze (Chustce) i niejako przysługiwał mi egzemplarz tego filmu na dvd,
który teraz wiele osób chciałoby ode mnie pożyczyć do obejrzenia –
ze smutkiem oświadczam, iż nie zdecydowałam się na odebranie swojej kopii filmu,
jak również nie czułam się na siłach i nadal nie czuję,
aby na własne oczy obejrzeć “Joannę”.
wiem, że to ważny i piękny film. bardzo się cieszę, że został nominowany do Oscara
i szczerze życzę Anecie Kopacz tej nagrody,
ale naprawdę długo zbierałam się w garść po śmierci Aśki
i chyba po prostu boję się tego “spotkania” z Nią.
tak więc, choćbym chciała, nie mogę Wam dać “Joanny”
do obejrzenia. przepraszam.


Dodaj komentarz