moi ludzie zrobili mi oto ślicznego nowiuteńkiego blogusia – takiego, jakiego się teraz powinno mieć
w nowoczesnej blogosferze; takiego, jakiego mają blogerki modowe, dizajnowe i parentingowe.
idea jest taka, żeby był ład i porządek z równiutkim kodzikiem hateemel –
bez Zazowego upaćkania, kiczu, gadżecików, widżecików, wodotrysków i breloczków.
bardzo mi się on podoba, aczkolwiek czuje się trochę jak Majka Jeżowska
w muzeum dizajnu.

dlatego na razie przycupnęłam sobie nieśmiało w kąciku jak uboga kuzynka ze wsi
i próbuję się nie ruszać, żeby czegoś nie spieprzyć – co i tak pewnie
niebawem będzie miało miejsce, bo ja niestety nie umiem “nie spieprzyć” –
za co z góry i z dołu przy okazji przepraszam,
zarówno Napiętego Grafika, jak i supercierpliwego Webmastera,
którym niniejszym gorąco dziękuję z głębi mojego czarnego jak smoła serduszka.
do Was, drodzy czytelnicy, prośba – pozwiedzajcie sobie, porozglądajcie się,
a potem dajcie znak, czy wszystko działa i wyświetla się tak, jak powinno.
jeśli nie – to poproszę o zaznaczenie w komentarzu,
z jakiego komputera/notebooka/tabletu/telefonu korzystacie,
jaki macie system oraz przeglądarkę. oraz co Wam nie działa.


Dodaj komentarz