
żeby w miarę sprawnie funkcjonować potrzebuję codziennej rutyny, regularności, stałych ram czasowych, nieprzekraczalnych granic oraz miękkiej bandy, od której mogłabym się łagodnie acz zdecydowanie odbijać za każdym razem, kiedy próbuję się wyłamać. czyli właściwie co chwilę. niestety wolność, dowolność, swoboda i freelance są tak naprawdę budujące tylko i wyłącznie dla…

tak jak bloga z dnia na dzień porzuciłam, tak niniejszym – z dnia na dzień, jak gdyby nigdy nic – wracam do niego. a przynajmniej taki mam zamiar. przez ten czas, kiedy mnie tu nie było, usiłowałam bezskutecznie okiełznać rzeczywistość. to trudne. ale przynajmniej próbuję. pojawił się cień szansy na…

ostatnio nie pisałam, więc się nazbierało. już mi lepiej, więc słowa wylewają się ze mnie strumieniowo, wielokanałowo i trochę bez sensu. ale nie zamierzam ich porządkować, nie chce mi się ciosać zgrabnych notek. chce mi się być głupią i nieprzemyślaną. lepsze to niż zawstydzone trzymanie języka za zębami, żeby się…

przynajmniej wiem, po co piszę bloga. mówienie pewnych rzeczy “na głos” przynosi mi ulgę. zrzucam to z siebie, spuszczam powietrze, wytracam nadmiar energii. najtrudniej jest zacząć, potem już idzie samo. o tyle, o ile. tej na przykład notki nie chce mi się pisać wcale oraz w ogóle – ale ją…

poniżej wklejam Wam – na początek – artykuł jasno i przystępnie opisujący problem ADD. autorką poniższego tekstu jest psycholożka i terapeutka – AGATA MAJDA – założycielka Polskiego Towarzystwa ADHD od siebie: podkreśliłam, pogrubiłam i zakolorowałam te fragmenty, które według mnie są szczególnie ważne – choć tak naprawdę cały ten tekst jest o mnie. niestety…

napiszę to najprościej jak się da, bez zbędnych ozdobników, bo nie o fajną notkę tutaj chodzi, tylko o mnie. jestem to winna tym wszystkim czytelnikom bloga, którzy do mnie piszą, pytając, co się dzieje i dlaczego. powiem wam szczerze – jestem zmęczona. jestem zmęczona fchuj. jestem zmęczona sobą. nie rzeczywistością,…

jestem mentalną fetyszystką. uwielbiam się podniecać, jarać i ekscytować. jako królową chaosu i dekoncentracji, najbardziej kręcą mnie rzeczy totalnie mi obce, a więc: nauki ścisłe, inżynieria, medycyna, precyzja, skupienie, odpowiedzialność i nerwy ze stali. dlatego fascynują mnie ludzie wykonujący najtrudniejsze zawody świata – ci, którzy bez mrugnięcia okiem, dłubią ostrymi…

Pisałam ostatnio, że jestem niesamowicie spokojnym człowiekiem. Dopóki się nie zdenerwuję. Bo jeśli to nastąpi, to nie sposób mnie zatrzymać, więc logiczne, że lepiej uważać. Od wielu lat – a dokładniej dwunastu – niektórzy z czytelników bloga Zazie sporadycznie testowali moją wytrzymałość nerwową na okoliczność bluzgów w komentarzach, prostackich wyzwisk…

wszyscy mówią: kocham cię. no dobra, może nie do końca, że kocham, bo wszyscy mówią: pisz! a ja im mówię, że nie mogę i tłumaczę, że nie umiem. przecież piszesz bloga! – mówią, a ja im na to, że blog to nie jest pisanie. blog to są odpadki rzeczywistości, to jest…

ileż razy można sobie powtarzać, przekonywać się, wpychając palec w ziejącą ogniem ranę? otóż wiele, wiele razy. i z każdym kolejnym przyjmować to do wiadomości jeszcze głębiej, godząc się pokornie na istniejące status quo – coraz mocniej uświadamiając sobie, że nic oraz nigdy. dobra, w porządku. nie szkodzi, nic się nie stało.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek