poranny urobek orbitrekowy z pustym żołądkiem okazał się totalną porażką.
nie wiem, skąd u rozmaitych “specjalistów” pomysł treningów na czczo?
że niby będę spalać więcej tłuszczu? czy spalać się? bo różnica jest zasadnicza.

brak paliwa skutkuje u mnie wydolnością na poziomie zero,
zadyszką, zawrotami głowy – mimo wypicia w trakcie 1,5l wody mineralnej –
oraz jakąś bliżej nieopisaną rozpaczą egzystencjalną w obrębie rąk i nóg.
po zejściu z orbitreka byłam mocno rozczarowana, bardzo niepocieszona
i po prostu zła. coś czarno widzę tę moją (planowaną) wiosenną smukłość.

zlana potem, czerwona z wysiłku i zjebana jak koń po wielkiej pardubickiej
na czworaka doczołgałam się pod prysznic, gdzie pod strumieniem gorącej wody
dochodziłam do siebie przez kolejne pół godziny (także psychicznie),
przyrzekając sobie solennie, że nigdy więcej nie urządzę takiej masakry energetycznej.

podczas suszenia włosów postanowiłam jednak znaleźć odpowiedź
na palące żywym ogniem w mięśniach pytanie – żreć przed treningiem czy zaniechać?
a że akurat wczoraj – tak! dopiero wczoraj! – polajkowałam na fejsbuniu
fan page niejakiej Ewy Chodakowskiej, sprawdziłam i znalazłam to:
Co jeść przed i po treningu?
• Jeśli trenujesz rano
• Posiłek przed treningiem (7.00-8.00)- jest to najważniejszy posiłek w ciągu dnia (śniadanie),
ważniejszy niż ten przed treningiem popołudniowym, czy wieczornym.
Budzący się organizm potrzebuje energii do przejścia z trybu odpoczywania w ciągu nocy,
do wysokiej aktywności zarówno na treningu jak i w ciągu dnia.
Jeśli ominiesz posiłek przed porannym treningiem, organizm będzie pracował na „niskich obrotach”-
nie będziesz miała siły na aktywność fizyczną i zamiast gubić zbędne kilogramy,
organizm będzie odkładał tłuszcz w niechcianej „oponce”.Śniadanie zjedz na 1-2h przed treningiem. Nie będziesz się czuła ociężale,
a składniki pokarmowe zawarte w posiłku zostaną wykorzystane w największym stopniu.
Najlepszym źródłem energii w pożywieniu są węglowodany złożone –
pieczywo pełnoziarniste, muesli, granola, płatki zbożowe, kasze, brązowy ryż i makaron.
W połączeniu z produktem mlecznym (mleko 1,5%tł., jogurt naturalny, maślanka, kefir,
ser twarogowy, serek wiejski) i warzywem lub owocem stworzą pełnowartościowe,
energetyczne śniadanie.
Przykłady posiłku przed treningiem rano:
• Owsianka z bananem + szklanka soku warzywnego
• 3 Kanapki z chleba pełnoziarnistego z serem twarogowym, pomidorem i kiełkami + herbata z miodem
• 3 Kanapki z chleba pełnoziarnistego z sałatą, papryką, szczypiorkiem + serek wiejski + szklanka mleka 1,5%tł.
• Mleko z płatkami owsianymi i suszonymi owocami
• Jogurt naturalny z granolą, orzechami i gruszką + 2 kromki chleba chrupkiego + woda z cytryną• Posiłek po treningu (11.30-12.00) – jego zadaniem jest regeneracja zużytego glikogenu
i energii zużytej podczas treningu. Podstawę tego posiłku stanowi białko –
chude rodzaje mięsa (kurczak bez skóry, mięso z indyka, cielęcina, chuda wołowina),
ryby, owoce morza, rośliny strączkowe. Dodatek warzyw/owoców zapewni uzupełnienie
wypoconych składników, węglowodany uzupełnią energię.Przykłady posiłku 30 min po treningu:
• Jogurt naturalny z kiwi i płatkami migdałowymi
• Koktajl bananowy z siemieniem lnianym
• Serek wiejski z pomidorami, orzechami włoskimi i płatkami zbożowymi
• Chleb chrupki z humusem
Przykłady posiłków 1-2h po treningu:
• Pierś z kurczaka na rukoli z awokado i ziarnami słonecznika
• Gotowana ciecierzyca z pomidorami z dodatkiem chleb pełnoziarnistego
• Potrawka z cielęciny z komosą ryżową
• Gotowana na parze ryba z surówką z marchwi, jabłek, siemienia lnianego z kus-kusem
• Kasza jaglana z mango i twarogiem
Oprócz posiłków, pamiętaj o piciu dużej (1,5-2l) ilości wody.

acha, czyli jednak żreć. no to jak będę wstawać o 6.00 i jeść śniadanie,
to o 7.00 mogłabym już wtrabaniać swoją mutant-masę na orbitrek
i popierdalać na nim tak z godzinkę. potem szybki prysznic i do pracy.
i tak dzień w dzień. a po południu? wieczorem? mogę jeszcze coś ćwiczyć?
nie wiem, może tę Chodakowską. co prawda na forum SFD wszyscy się z niej śmieją,
odradzają i kpią, ale – do cholery! – tyle lasek ćwiczy i jakieś tam efekty chyba są…?

Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu




Dodaj komentarz