Strona główna » ODCHUDZANIE – dzień 03 – piątek, 10.01.2014: fucked up.
, , , ,

ODCHUDZANIE – dzień 03 – piątek, 10.01.2014: fucked up.

CHALLENGE:        KRÓL IMPREZY & MISTRZ OGŁADY TOWARZYSKIEJ
LEVEL:       MASTER
iść na imprezę do Sąsiadów w stanie głębokiego PMS’u,
siedzieć dwie godziny z gnuśną miną,
a następnie wpierdolić dzieciom Gospodarzy
wszystkie czekoladki adwentowe…

funny-gifs-definition-of-pms

no cóż, zupełnie jak w “Sensacjach XX wieku” – to był zwykły dzień,
nic nie zapowiadało wieczornej katastrofy.
NIC czyli w zasadzie wszystko.

obudziłam się i niechętnie wstałam – niezadowolona do szpiku i marudna niczym lokalny radny z Pińczowa –
nie podobało mi się absolutnie nic, nikt oraz nigdziebądź.
nie mogłam sobie znaleźć miejsca ani zmusić się do najprostszych czynności.
kiedy jeszcze pracowałam w radio czy agencji reklamowej i musiałam w taki dzień wychodzić z domu,
siałam ten mój pms’owy defetyzm na lewo i prawo, zrażając do siebie ludzi i zwierzęta
oraz sabotując samą siebie najczarniejszym z pr’ów.

pms

jednak praca freelancera ma tę zaletę, że jeśli danego dnia nie masz ochoty na świat,
to po prostu możesz pozostać w piżamie, z kołtunem na głowie i wyłączonym telefonem.
i tak też zrobiłam. zaniechałam wszystkiego.

i-just-want-to-go-back-to-bed

nie wiem, czy wynaleziono już kompleksowe lekarstwo na zespół napięcia przedmiesiączkowego,
ale sądząc po spektrum objawów do ogarnięcia – zadanie to wydaje się być na miarę nagrody Nobla.
podobno zostało opisanych i udokumentowanych przeszło 150 różnych objawów PMS’u – między innymi:
* rozdrażnienie, * huśtawka nastrojów, * dysforia, * agresja, * depresja, * płaczliwość,
* problemy z koncentracją i zapamiętywaniem, * zmniejszona aktywność życiowa,
* uczucie zmęczenia, zmiana apetytu, * bóle głowy, * bóle pleców, * bolesność piersi, * zaparcia i wzdęcia,
* uczucie ciężkości, * opuchnięcia (głównie nóg i twarzy), * wzrost masy ciała od 2 do 4 kg,
* zaostrzenie alergii, * wzmożone pocenie i uczucie gorąca, * pogorszenie koordynacji ruchów,
* problemy ze wzrokiem, * smutek, przygnębienie, rozczarowanie.

anger-cry

a ponieważ nie jestem z tych, co sobie czegokolwiek żałują, więc nietrudno się domyślić,
że mam absolutnie wszystkie z wyżej wymienionych objawów. wszyściuteńkie, co do jednego.
dlatego w skrócie nazywam ten stan syndromem “NIENAWIDZĘ ŚWIATA”
i nawet ułożyłam na jego cześć piosenkę, której wam niestety nie przytoczę,
bo jest wysoce niecenzuralna.

tumblr_mw2njlhIFL1rpldpzo1_500

ja wiem, że nowoczesne, wyzwolone i aktywne kobiety w takich przypadkach zaciskają zęby,
przybierają ten najbardziej kuszący z uśmiechów i dzięki swej cudownej wewnętrznej twórczej energii
mkną naprzód niczym roziskrzone światłem komety, ale ja – niestety –
jestem w tych dniach spuchniętym i rozdeptanym grzybem purchawkowym,
który ma za złe całemu światu, a najbardziej sobie.
i nie wiem, czy ktokolwiek lub cokolwiek jest w stanie zmienić ten mój godny pożałowania letarg,
gdyż nawet Syd w tych dniach upraszana jest przeze mnie o trzymanie się z daleka.
dawniej się jeszcze hamowałam, ale teraz już komunikuję jej bez ogródek co następuje:

whatisyourproblem

– Lepiej się do mnie teraz nie odzywaj…
– Czy mogłabyś przestać mi się przyglądać?
– Przepraszam, ale mnie to kurwa nie śmieszy, więc przestań.
– Daj mi coś słodkiego, bo inaczej zacznę wrzeszczeć.
– Aaaaaarrrrrghhhhh…. kurwa! kurwa! kurwa!

Abbey-Lee-Angry

 

i niechaj pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie doświadczył tego stanu
u siebie lub u bliskiej osoby. to faza, w której naprawdę ciężko się kontrolować
i samą siłą woli postawić siebie do pionu.

macie jakieś sposoby na galopujący PMS?   

 

 

 

 






 

Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu

     

 

 

KOMENTARZE

10 odpowiedzi do „ODCHUDZANIE – dzień 03 – piątek, 10.01.2014: fucked up.”

  1. mnie mój właśnie męczy, co oprócz wqrwienia na wszystko ma też i dobre strony- mam wypucowane mieszkanko, robota mi się w rękach pali, a spać poszłam o 3.30 – taaak mnie nosi ;)
    wrzucę Ci coś fajnego
    https://www.youtube.com/watch?v=Cj25UpcBDt0#t=143

  2. Awatar gabriela

    tak moja rada na twój przerośnięty nieco PMS ( o ile to PMS), zacząć robić to wszystko, co ja muszę robic codziennie, mając PMS, pracę, dom, dziecko i w cholerę obowiązków na wczoraj. Spróbuj najpierw zdążyć na drugi koniec miasta po dzeicko, zawieź je na trening, zrób w międzyczasie obiad i ogranij chałupe, potem odrabiajcie razem lecje (do 2 godzin), potem zobacz jakie masz włosy i paznokcie (fatalne), umyj podłoge i około 21 wieczorem usiądź na chwile odpocząc. Nawet nie poczujesz zapachu czekoladek.

  3. po wieloletnim łykaniu hormonów w celu nie powicia dziecięcia mocno się u mnie uspokoiło. A teraz robię jak szarywróbel, w te dni popijam sobie to i owo procentowo. Wolę by męczył mnie kacyk niż pms :)

  4. Awatar szarywrobel
    szarywrobel

    mam koszmarne bóle a tydzień wcześniej odkrywam samą siebie jaką irracjonalnie zjadliwą jędze, dodatkowo bóle koszmarne głowy, tzw. napierdalająca migrena. zatem na kilka dni przed piję mnóstwo wody, a w this momentous day zwyczajnie robię se drinka z tego co znajdę, wódka z colą (po której mnie żołądek nawala, bo ja to na colę reaguję organicznym wstrętem), whisky z wodą truskawkową (bleee, zaś z cytrynową jest ok) z braku laku browar. moja lekarka twierdzi, że też tak ma i walić nospy etc tylko z miejsca porządną lufę walnąć bez rozcieńczania. no ja bez rozcieńczenia nie daję rady, nie ten stopień alkoholizmu ;)

  5. wiesiołek, brać regularnie.

  6. z mojej perspektywy – taaaaakie pmsy jak opisujesz mialam przed totalnym outbreakiem deprechy. teraz na prochach juz tak mi sie nie robi – troche tylko strach pomyslec, co bedzie jak odstawie….uwazaj na siebie i moze pogadaj z lekarzem, bo czasami pomaga zwiekszenie dawki prochow na 7 dni przed miesiaczka , a potem wracasz do swojej dawki. nonetheless, mnie moj wlasny przeddepresyjny pms wykanczal dokladnie tak jak piszesz.

  7. Ta animacja co ja dodalas do posta dziala na mnie jak pms. Amen.

  8. nie występuje u mnie pms – może dlatego, ze antykoncepcja hormonalna barana od lat pomaga

  9. Hello :) Czy Ty czasem nie przesadzasz? Czy to PR…? Bo przecież Sydek rownież ma stany przed, w trakcie i po…ale jakoś dziwnie znosi Twoje wylacznie napięcia..oj, oby dała radę..może juz napięcie monopauzy Cię neka ..uhm ;) hej, a może rok bez narzekania.. Co?? Troszkę radości, optymizmu i słońca w duszy???????!!!!!!!!!?????? Polecam :))

  10. o! dziewczynka z „Orphana”!

    jak w TYM jestem, pomaga mi tylko myśl 'to tylko chwilowe’. behawioralnie nic mi nie pomaga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *