
Dieta niskoenergetyczna jest skuteczna wtedy, gdy zmieni się sposób myślenia, aby wytrwać w postanowieniu przestrzegania nowych zasad żywienia. Osoby stosujące diety niskoenergetyczne powinny: – jeść to, co pozwoli na zmniejszenie masy ciała bez utraty masy mięśniowej i osłabieniu układu odpornościowego; – mieć świadomość, że należy odchudzać się powoli; –…

cały czas nie mogę dojść do ładu z godzinami posiłków. chcę żeby były żelazne i nieprzekraczalne – co w moim przypadku jest nieco problematyczne, bo mój tryb życia daleki jest od „uregulowanego”. tak jak pisałam wczoraj – bez skorelowania jedzenia ze spaniem daleko nie zajadę. ostatni posiłek zjadłam wczoraj o…

pierwszy moment krytyczny – zaliczony! ;) jak w każdą niedzielę tak i dziś odwiedziłam Posłańca Uczuć, jednak zamiast cudownego śniadania obfitującego w mniej i bardziej kaloryczne cuda-wianki, wypiłam czarną kawę bez cukru (no dobra, i tak tylko taką piję, innych jej postaci nie uznając) oraz szklankę świeżo wyciśniętego soku z…

ósma rano 250 gramów i dwie łyżeczki, jogurt 2% i 200ml, wstrząśnięty – niezmieszany…. na diecie jak na wojnie – zagapisz się, zamyślisz, rozmarzysz i… już nie żyjesz! tak, znowu zaspałam. tym razem absolutnie i nieodwołalnie przegapiłam porę śniadania, otworzywszy lewe oko tuż przed 10.00. no jak by nie było…

8.00 ŚNIADANIE: odrobinę zaspałam. przecieram oczy, ale i tak nie mogę uwierzyć w te homeopatyczne ilości pożywienia. żart jakiś. co ja jestem… wróbelek elemelek? o dziwo – najadłam się. spoko, może być. nie miałam tylko pojęcia, że winogrona są dietetyczne… 11.00 DRUGIE ŚNIADANIE: sorry, nie będzie zdjątka.…

jako prawdziwie chujowa pani domu mam taką zasadę, że wszelkie reformy i rewolucje w moim życiu lubię sobie przypieczętować gruntownym sprzątaniem w domu i w obejściu. ot takie, paniczne podbijanie bębenka w rytm “ojezu-ojezu-co-to będzie!” celem jeszcze gruntowniejszego rozpierniczenia dookolnej rzeczywistości. i tak oto sprzątam. to znaczy: zlikwidowałam…

jest bardzo, bardzo ważna. naprawdę. zwłaszcza jeśli używamy tuszu do rzęs i eyelinera, którym rysujemy sobie kocie oczy, kreskę kleopatry oraz inne esy-floresy. w celu właściwej higieny gałki ocznej codziennie używajmy płynu micelarnego, a raz na jakiś czas – własnych łez. obficie, nie żałujmy ich sobie. są za darmo. ciecz…

kilka dni temu powiedziałam sobie, że żadne jedzenie nie jest warte cierpienia, jakie przeżywam od wielu miesięcy w związku ze swoją dramatycznie rosnącą wagą. i tak jak trzeźwiejący alkoholicy proszą w zaprzyjaźnionym barze, by pod żadnym pozorem nie sprzedawać im alkoholu – tak ja niniejszym proszę was na wszystko, Dziewczyny…

I portray what larger women represent to me. I focus on their fullness and femininity, as a form of protest against discrimination set by media and by today’s society. What larger women embody to me is simply a different form of beauty. [fullbeautyproject.com] wiecie co? mam dosyć. ulewa mi się.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek