
Mountain Ash – po walijsku: Aberpennar – leży w hrabstwie Rhondda Cynon Taf, hen daleko gdzieś w głębokich dolinach południowej Walii: dzikość serca, zdziczenie obyczajów, deszcz, mgła i matowa zieleń poranków. zawsze chciałam mieć okna wychodzące na rozległą górę. po to, żeby wszystko inne wydawało się małe i nieważne. …

nie sądziłam, że mój wpis na temat sejmowej “debaty” o związkach partnerskich i ich degenerującego wpływu na heteroseksualną moralność polskiego społeczeństwa oraz katolicki zestaw wartości wyższych i najwyższych będzie cieszył się aż taką popularnością. dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w dyskusji. głosy poparcia są krzepiące, głosy krytyki… mają prawo bytu.…

mam coraz mocniejsze, przepełnione żalem i rezygnacją, poczucie, że nie chcę już dłużej żyć w tym kraju. coraz częściej i coraz bardziej realnie myślę o emigracji. jestem obywatelem drugiej kategorii. nigdy nie byłam karana, nie złamałam przepisów, nie naruszyłam zasad. wypełniam swoje obywatelskie obowiązki, głosuję, angażuję się, zależy mi. miesiąc…

to lecimy do Walii. a raczej suniemy saniami przez zaspy, zamiecie i zawieje śnieżne. Okęcie daje radę. nic dziwnego, wiadomo przecież, że polski lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły. tymczasem lotnisko w Bristolu grymasi od tygodnia. jeszcze we wtorek było zamknięte. gdyż spadł śnieg. a wiadomo, że przy minus…

Babcia i Dziadek. Basia i Zygmuś. Rozważna i Romantyczny. Zygmunt był bohaterem mojego dzieciństwa. moim idolem i najlepszym przyjacielem. rozumiał mnie jak nikt. i kochał na zabój. zawsze opowiadał mi niestworzone historie, o tym jak był łowcą tygrysów w Afryce i jednemu z nich włożył rękę głęboko do paszczy, chwycił…

a Zazie ma grzywkę na pożyczkę. wysoko oprocentowaną. bez okresu karencji. przeprowadzka blogusia na nowy serwer przebiegła bez większych fajerwerków – nie nastąpiła żadna porażka, bo od czegóż mam Ukaszka – najlepszego webskiego majstra ever! :* posypało mi się co prawda trochę zdjęć, ale to dlatego, że je swego czasu…

– czytam na forach internetowych o tym, jak po 75 mg ludzie osiągają stan życiowej euforii. ja po 225 mg ledwo wstaję z łóżka. nie mogę zrozumieć, jak to się stało, że wpadłam tak głęboko. what went wrong? i kiedy? oraz dlaczego, skoro cały czas byłam na lekach? fluoksetyna, paroksetyna,…

I’m a building jumper. roof to roof. you see me flying in the air. czasem zastanawiam się, czy świat na mnie poczeka. i czy będę miała do czego wracać, kiedy w końcu obudzę się z tego męczącego letargu. póki co uciekam od rzeczywistości na wszystkie możliwe sposoby. jeszcze…

najpierw wypełniamy ANKIETĘ [tutaj] a potem bierzemy udział w konkursie: Jedyny w swoim rodzaju Banalny Konkurs z Żenującymi Nagrodami! ZASADY KONKURSU: 1. W konkursie może wziąć udział każdy czytelnik bloga lub sympatyk fanpejdża ZAZIE.COM.PL, który wypełni ankietę blogową [dostępną TUTAJ] i poda w niej swój adres mailowy…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek