
ósma rano 250 gramów i dwie łyżeczki, jogurt 2% i 200ml, wstrząśnięty – niezmieszany….
na diecie jak na wojnie – zagapisz się, zamyślisz, rozmarzysz i… już nie żyjesz!
tak, znowu zaspałam. tym razem absolutnie i nieodwołalnie przegapiłam porę śniadania,
otworzywszy lewe oko tuż przed 10.00. no jak by nie było – jest sobota – cieszy się niecnota.
podrapałam się w brunatny kołtun, co to go na głowie mam zazwyczaj o poranku
i pospiesznie zadecydowałam, że nie będę nadrabiać tegoż deficytu kalorycznego.
tymczasem o 11.00 miałam zapodać sobie kolejną porcję, nie wiem czego, bo zapomniałam
jadłospisu na dzisiaj. yyyy… oraz chyba muszę zrobić zakupy. więcej – muszę najpierw
stworzyć listę zakupów, przeanalizowawszy uprzednio dania z listy dietetycznej na nadchodzący tydzień.

yhm, nie ukrywam, że działanie według ściśle ustalonego planu przeraża mnie na równi z kąpielą w święconej wodzie.
no ale raz się żyje! a całe życie się chudnie. czyli do dzieła…
… po zakupach zjadłam obiad. dwa razy. bo postanowiłam nadrobić brak drugiego śniadania.
przekąskę zjem na kolację, a kolację na… yyy.
potem jeszcze pomyliłam się w liczeniu kalorii oraz gramow białka ustawowo przypadających
na każdy metr sześcienny tłuszczu na moich udach. nie no, tak nie może być, bo oszaleję!
od jutra wszystko robię według planu, z kartką w ręku, co do godziny.
przecież mam zostać boginią odchudzania!

tymczasem….
♦ WAGA: stoi w sypialni pod regałem…
♦ AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA: Polka galopka w Lidlu.
♦ NASTRÓJ: Lekkie zdegustowanie sobą.
♦ MOTYWACJA: Syd nazwała mnie dziś swoim trzecim mopsikiem. Grzecznie poprosiłam, aby next time postarała się skłamać,
że np. „Twoje stopy wyglądają szczuplej” albo coć w ten deseń. potrzebuję pozytywnej motywacji.
chcę być chuda i nosić takie ubranko:

♦ PIOSENKA DNIA: Moderat, Rusty nails.
♦ OBSERWACJE: do wszystkiego podchodzę pół żartem – pół serio. śmichy chichy i puszczanie oczka.
tymczasem na serio chcę schudnąć. muszę zmniejszyć dystans między sobą a problemem. i zacząć traktować tę dietę poważnie.
♦ PSYCHOLOGICZNY PROGRAM ODCHUDZANIA wg dr J.Beck – dzień 2
zadanie: Wybranie rozsądnej diety.
No proszę, bardzo na temat. Tak, wybrałam rozsądną dietę – 1200 kcal dziennie,
5 posiłków o regularnych porach (co 3 godziny), jadłospis tworzony w oparciu o indeks glikemiczny.
Do tego siłownia 3 razy w tygodniu, chińska bańka w domu i sesje jogi. Sounds like a plan.
zobaczymy, na ile realny… :>
Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu




Dodaj komentarz