Strona główna » sunburn
, , ,

sunburn

zazie_sleep

 

jestem, obecna. ale zgłaszam nieprzygotowanie do zajęć i brak pracy domowej. przepraszam.
pomilczę jeszcze chwilę, a potem wszystko opowiem, dobrze? o diecie, owsiance i kaszy jaglanej,
o sprzątaniu i myciu podłogi octem, o upale i włosach, które schną w pełnym słońcu, o tym, że najpierw nie mogę spać,
a potem dostaję afrykańskiej śpiączki od tego żaru tropików i pełzam po podłodze z zamkniętymi oczami,
raz po raz napotykając palcami martwe owady, zasuszone w skwarze popołudnia.
jeśli będziesz nieostrożna, mówię sobie, to zaschniesz.
zaschniesz, skruszejesz i obrócisz się w pył.
jeszcze chwila i podniosę się z kolan, obiecuję.

 

 

 

KOMENTARZE

8 odpowiedzi do „sunburn”

  1. Trzymaj się Zazie!

  2. Awatar iwonaw

    gut nius :)

  3. Zazie, trzymam kciuki za wygrzebanie się. Przykre słowa w komentarzach i morze niezrozumienia. (trudno mi teraz nawet ułożyć zdania w głowie, dopiero od miesiąca leczę depresję, którą miałam od dawna). Ludzie nie wiedzą jakie mają szczęście, żyjąc bez tej choroby.

  4. Awatar podpis

    Proste, pozwalasz sobie, bo ktoś za ciebie troszczy się o twoje jedzenie, twój dach nad głową, twoje leczenie, twoje zabawki… sama to przecież wiesz

    1. Awatar Robert

      Tak mądralo, bo depresję to ma się z nudów i dobrobytu. Pustak jesteś, mądralo.

    2. Hmm, to ciekawe czemu miliony ludzi na świecie, którzy mają wsparcie i są otoczeni troską, jakoś nie wpadają w depresję tylko, wręcz przeciwnie, całkiem sobie dobrze w życiu radzą? Myślisz, że psychiczne (duchowe) cierpienie jest tak łatwo wytłumaczyć i zdeprecjonować?
      Zazie, strasznie Tobą miota, współczuję. A może złe leki, zła diagnoza, ostatnie wahania trochę chorobę dwubiegunową przypominają. Życzę powrotu do lepszej kondycji, bo takie walenie się po gębie nic dobrego nie przyniesie. Może i masz duże ego, ale na pewno jest ono wartościowe, ciekawe i twórcze :)

  5. Awatar Patti

    Wiesz co zazie?

    Może to głupie, ale zazdroszczę Ci że możesz sobie pozwolić na taka niemoc………moja obowiązkowość i to wieczne „muszę” mnie wykończy!

    Nie wiem może źle myślę , może kraczę …….ale chciałabym nie mieć siły wstać rano z łóżka i mieć w dupie „że powinnam” , że obowiązki wzywają ,że robota sie nie zrobi, mieć w dupie klientki, które przyjdą i pocałują klamkę, mieć w dupie zaschnięte muchy na podłodze, niedomyty zlew i niedoprawioną zupę na gazie……

    Chcę żeby w koło mnie „nie działo sie nic”

    Patti

    1. no,

      głupie to
      niewymownie głupie

      bo deprechę się masię z tytułu niechcenia wstania z łóżka
      bądź też,
      z tytułu chcenia posiadania w dupie klientek ewentualnych
      bądź jeszcze z powodu niechcenia zmywania,
      ewentualnie
      jeszcze
      bo nie chce się jej zapewne podłogi umyć

      ojacie!
      ona to ma wyjebane!
      na taki luz/luksus nie każdego stać

      co nie…?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *