co mnie ostatnio zajmuje?
robię zaocznie specjalizację z lalczanej okulistyki i irydologii malowanej:

oto świeżutka porcja ręcznie malowanych eye chipów dla moich lalek Blythe
zaś pozostając w temacie zaocznej okulistyki – przedstawiam mój dzisiejszy zakup:

wybrałyśmy się dzisiaj na zakupy warzywne i okazały się oneż bardzo owocne.
pomarudziłam i Syd mi kupiła w sklepie „wszystko za pińć zeta” – gumowe oko oraz szklany klosz.
PS.
jako dziecko czytałam fascynującą książkę Arkadego Fiedlera „Ryby śpiewają w Ukajali”.
wyobraźcie sobie moje wzruszenie, gdy dzisiaj znalazłam te ryby na straganie pod Halą Banacha:
rybka powiedziała, że zwie się Wanda i że możemy się nieźle zabawić.
uwierzyłam jej, ale i tak nie miałam 25 zł. więc wróciłam do domu jak niepyszna.


Dodaj komentarz