– Daj mi słowo.
– Hm?
– To znaczy wymyśl je dla mnie…
– Ale jak to?
– No wiesz, podaj mi jakieś słowo… Takie zaklęcie, które będę sobie mogła powtarzać, kiedy znów będzie źle i nie będę miała siły…
– Rododendron. To jedno z moich ulubionych słów.
– O, ładne. Dziękuję.

ro-do-den-dron
rodo-dendron
r-ododen-dro-n
rododendron
Macie takie słowa?
Ulubione. Dziwne. Zwykłe albo fikuśne.
Dźwięcznie wibrujące. Lub matowo-szeleszczące.
Powtarzane. Czasem lub często. Jak mantra.
Jak zaklęcie na dobry dzień.


Dodaj komentarz