jasne, że nie byłabym sobą, gdybym w tak pięknych okolicznościach przyrody zapomniała o krajoznawczych potrzebach moich lalek Blythe:

oto i one: Pola (u kresu swej termicznej wytrzymałości) i Orka (radośnie podskakująca jak wróbelek na sprężynowych nóżkach)

Orka: – Skaczmy! Skaczmy aż pęknie, załamie się i polecimy w dół i złapie nas w locie wrona i… i…
Pola: – E, kasztan! Bo się spocisz…

Orka: – Ja jestem po prostu ucieszon! Ucieszon na maksiora! To jest arcy-czaderska radość kasztaniarska!
Pola: – Taaaa…

Pola: – Nienawidzę zimy. Nie cierpię śniegu. Mam dosyć. Chcę wracać. Zabierz mnie stąd… Raaaatuuunkuuuu…

Orka: – A Kasztaaan kooochać zimę! Ruuubić śnieg! Arcy-arcy-czadersko!!!

– Dziewczyny, nie patrzcie w dół! Pod wami 250-metrowa przepaść! :)) Ekstra, nie?!

Orka: – Oooo rrrranyyy rrrranyyy juleeeek!!!!
Pola: – P.O.S.T.A.W M.N.I.E. Z P.O.W.R.O.T.E.M. N.A.T.Y.C.H.M.I.A.S.T. !!!

Orka: – Are Poooora…. Are Poooraaa…. Ty paaaacz… Jest ekstra!
Pola: – C.Z.Y. W.Y.R.A.Ż.A.M S.I.Ę. J.A.S.N.O ??

Orka: – Wies, ty jom może repiej postaf… Ja ci dobze radze… Gnief Poriny jest srrrrogi!!!

Pola: – Jeśli nie dosłyszałaś wcześniej, to chętnie ci powtórzę. Nienawidzę zimy. Nie cierpię śniegu. Przemarzłam do kości i MAAAAM DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!

Pola: – Więc jeśli jeszcze raz przyjdzie ci do głowy, żeby mnie… To zaręczam ci: POŻAŁUJESZ !!!

Orka: – No pseciez ci mófiłam, że drrrrażnij Poriny…

Orka: – No bo po co te nerrrrwy? Tu jes pięknie!!! A ja jestę Kasztanę! Ja się cieszę!

Orka: – Are cekaj cekaj cekaj!!! Bo wiatrrr wieje i jakos tak siem zaczensłem nad tom pszepaściom…

Pola: – Nie martw się, Kasztan. Poproszę kruki, to cię pozbierają z dna przepaści… Kawałek po kawałeczku.

Orka: – O nie nie nie nie nie! ja dziękuję! Ja tu siem pszyczszymam, zaczepię się zaczepkami moimi łapkowymi i ocaleję!

Pola: – Trzymaj się, Kasztanie! Złap mnie mocno za kaptur!
Orka: – Tsyyymaaaam!!! Tsyyymaaam! Nie pusceeee!

Orka: – Ty jestes Porina dobra siostrrra Oriny! Kasztan kocha kocha ciem barrrdzo!
Pola: – Bo mnie udusisz, gapiszonie!

Pola: – No już, mam ją! Trzymam! … Swoją drogą, Olga, jesteś bezmyślna i nieodpowiedzialna! Przecież ten twój Kasztan mógł naprawdę wypaść
i się zdefragmentować! Ja nie wiem, kto by go składał… I kto by w ogóle skakał po niego… I w ogóle co za pomysł, żeby takiego gapiszona… nad przepaścią?!!

– No dobra, ostatni raz! Uwaga!!! Trzy-czte-ry!!! i… PRZEEEEE-PAAAAŚĆ!!!!

Orka: – Arcy… arcy-arcy… czaderskoooo!!
Pola: – Z wami to tylko oszaleć.

– Dobra, wystarczy. Ostatnie zdjęcie do albumu rodzinnego… Uśmiech!!!
Orka: – Juuuu-huuuuu!!!
Pola: – P.O.G.A.D.A.M.Y. W. D.O.M.U.


Dodaj komentarz