odebrałam wyniki badań. mogłyby być lepsze. cóż, sama na nie zapracowałam.
na pytanie, czy w wieku 35 lat można stanąć na rozdrożu,
pośrodku ciemnego znajdując się lasu, i zastanawiać się:
czy lepiej iść krótką trasą w dół ku miażdżycy i cukrzycy,
czy może lepiej skręcić w znacznie dłuższą i krętą ścieżkę biegnącą pod górę –
odpowiem, że owszem, można. i właśnie podejmuję decyzję, co dalej.
najważniejsze, że z tego wyjdę. i wcale nie przez sklep z pamiątkami.
już się boję.
Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu




Dodaj komentarz