nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, jak można dziwić się,
że w odpowiedzi na pokrętne tłumaczenia, wykluczające się wersje zdarzeń,
niejasne intencje, nieskrywaną złość i uogólnioną niechęć
oraz wielokrotne powtarzane sugestie na temat mojej rzekomej
niepoczytalności, chorobowo zaburzonej percepcji, tudzież omamów słuchowych –
mam czelność odpowiedzieć ostrym słowem pisanym, bezpośrednio skierowanym.
otóż czelność mam. oraz prawo. i chętnie z niego korzystam.
bo skoro się mnie nie słucha przez telefon i w rozmowie twarzą w twarz,
skoro się mnie tak bardzo nie zna i zupełnie nic o mnie nie wie,
skoro próbuje się mnie zakrzyczeć, nie dając mi dojść do słowa –
to po prostu będę pisać. dużymi literami.
to moja jedyna broń w starciu bezpośrednim.
mogę wtedy wrzeszczeć całą sobą. bez otwierania ust.


Dodaj komentarz