a Zazie ma grzywkę na pożyczkę. wysoko oprocentowaną. bez okresu karencji.
przeprowadzka blogusia na nowy serwer przebiegła bez większych fajerwerków –
nie nastąpiła żadna porażka, bo od czegóż mam Ukaszka – najlepszego webskiego majstra ever! :*
posypało mi się co prawda trochę zdjęć, ale to dlatego, że je swego czasu po partyzancku
umieściłam w złych katalogach. do naprawienia w wolnej chwili. jeśli zauważycie jakieś usterki,
to dawajcie proszę znaki :)
od dwóch dni czuję się nieco lepiej. wenlafaksyna czyni swoją powinność. pracuję. piszę.

nic nie poprawia mi tak samopoczucia, jak praca właśnie. i możliwość skupienia się,
bez gonitwy myśli.

mam dużo do nadrobienia. jeszcze więcej do załatwienia. wyprostowania. odkręcenia.
ile mam czasu?
czy jutro też będzie dobrze…?


Dodaj komentarz