Strona główna » droga redakcjo, mam problem…
, ,

droga redakcjo, mam problem…

jeśli kogoś ciekawi, czy cokolwiek zarabiam na blogu, to spieszę donieść, że nie.
wręcz przeciwnie. ponoszę koszty, które ostatnimi czasy zaczęły przekraczać moje możliwości.

darmowe hostingi nie są w stanie podołać ilości i ciężarowi zdjęć, które regularnie od zawsze wrzucam na tego bloga.
dlatego od wielu lat płacę ok. 370 zł rocznie za serwer. ostatni raz zapłaciłam na początku września,
czyli jakieś 4 miesiące temu. abonament miał starczyć na rok.
tymczasem wczoraj otrzymałam maila o treści:

Informujemy, że czas pracy procesora Państwa serwera Active latajacymops.nazwa.pl
od początku bieżącego okresu abonamentowego osiągnął 2015514,50 s 

przekroczył limit czasu użycia systemu oferowanego w Państwa opcji serwera.
Informujemy również, że zgodnie z Regulaminem świadczenia usługi serwera w NetArt,
okres abonamentowy serwera został skrócony. 

W celu przedłużenia usługi na kolejny okres abonamentowy,
prosimy o dokonanie wpłaty w wysokości 553,50 PLN na rachunek bankowy ……
Brak wpłaty tytułem przedłużenia okresu abonamentowego usługi do dnia 2013-01-25
jest równoznaczny z rozwiązaniem umowy świadczenia usługi serwera.
 

a wtedy cały mój blog wystrzeli w kosmos.

oczywiście, że zapłacę. nie wiem jak, ale wytrzasnę tę kasę spod ziemi i zapłacę.
bloguję od 10 lat. nie zamierzam przestać pisać.

przerobiłam już wiele serwerów, hostingów i tego typu usług, ale nadal nikt nie potrafi mi logicznie wytłumaczyć,
o co chodzi z tym pieprzonym „czasem użycia procesora” i „przekroczeniem parametru bezpieczeństwa”.
mam jeszcze dużo wolnego miejsca na serwerze, a mimo to – COŚ (po zaledwie 4 miesiącach z 12 miesięcy abonamentu)
zostało przekroczone i za to COŚ muszę wybulić kupę kasy.
ciekawe, czy za kolejne 4 miesiące znów przekroczę jakiś jebany parametr.

serwer

 

jeśli jest na sali jakiś specjalista, który potrafi mi wytłumaczyć,
dlaczego mój blog tak 
łapczywie pożera czas pracy procesora –
to będę wdzięczna i szczęśliwa.

tymczasem muszę się zastanowić – co dalej z tym blogiem?
oraz – jak żyć? ;)

 

 

 

KOMENTARZE

21 odpowiedzi do „droga redakcjo, mam problem…”

  1. nie byłoby rozsadniej przenieśc się na blogspot.com w bloggerze? co 1000 zdjęć nowy folder i na pare lat za friko masz przyjemność blogowania. a zaoszczędzone pieniążki wydać na lalki lub pieski.
    wiem, wymadrzam się, ale ogrom twojego poświęcenia aż boli.

    1. wyczuwam ironię, dziękuję ;)

      nie poświęcam się. prowadzenie bloga i korzystanie z komercyjnego hostingu jest moim własnym wyborem, którego konsekwencje muszę teraz ponosić.

      próbowałam parę lat temu przenieść się na blogspot, ale niestety były bardzo małe możliwości edytowania kodu html layoutu, co mnie ostatecznie zniechęciło.

      1. może spróbuj teraz? odkąd blogger bardziej przypomina wordpress niz cokolwiek innego, może się udać.
        jeden z szablonów jest do swobodneg edycji, mozna go zdaje się całkowicie zastapic nowym kodem.

  2. ja też się dołożę, jak będzie zbiórka!

    1. Dzięki, kochana! :) Fajnie mieć takich Czytelników! :) Mam jednak nadzieję, że jakoś sobie poradzę bez zbiórki. Głupio mi prosić o pieniądze w sytuacji, kiedy sama podjęłam jakąś decyzję i teraz muszę ponosić jej konsekwencje, ech… ;)

  3. Myślę, że moglibyśmy się poskładać. W sumie piszesz nie tylko dla siebie… Rozważ zbiórkę! Ja się chętnie dołożę!

    1. Dziękuję! Tak jak napisałam poniżej – mam nadzieję, że uda mi się coś wykombinować (tj. dodatkowo zarobić kasę), żeby nie musieć prosić o pomoc. Ale świadomość gotowości wsparcia czytelników jest krzepiąca :) dzięki! :)

  4. Awatar Franczeska
    Franczeska

    ja mogę się dobrowolnie opodatkować. Niewiele mam, ale co mam to dam. Uśmiechasz moje dni.

    1. Dziękuję za gotowość pomocy! :) Mam jednak nadzieję, że nie będę musiała prosić moich czytelników o wsparcie finansowe. Byłoby mi z tym bardzo niezręcznie…

  5. Ten czas pracy procesora to obciążenie serwera jakie generuje twoja strona. Jeśli masz Photoshopa, to on mocniej obciąża komputer niż MS Paint. Podobnie WordPress mocniej obciąża serwer niż np. strona statyczna w HTML-u – za każdym razem jak ktoś wchodzi na stronę, WP musi odwołać się do bazy danych, uruchomić slider (pewnie przez jakąś wtyczkę) itp. i dopiero wyświetla stronę. Im więcej tych operacji, tymi większe obciążenie procesora.

    Proponuję spróbować włączyć cache strony – instalujesz wtyczkę WP Super Cache, aktywujesz i zostawiasz wszystkie ustawienia domyślnie. Po paru dniach sprawdź czy obciążenie procesora spadło. Jeśli tak – super, nic więcej nie musisz robić.

    Jeśli nie, pozostaje znalezienie tańszego hostingu. Zobacz też na ofertę http://zenbox.pl/zamow.html#OfferLink – oni mają rozliczenia zależne tylko od liczby użytkowników (nie musisz się interesować technicznymi bzdurami), więc możesz łatwo policzyć czy wyjdzie taniej.

    1. Marcin, wielkie dzięki za fachową opinię – juz rozumiem, w czym rzecz :)
      Od pół roku mam wtyczkę WP Super Cache, która cały czas działa – ale widocznie dla serwera nazwa.pl to jeszcze za mało.
      Jestem w kropce, bo nie wiem, czy inny hosting rozwiąże mój problem – byc może muszę przeprowadzić głębszą optymalizację bloga, na czym się niestety nie znam…

  6. Ten anonim to byłam ja. Za szybko wysłałam.

  7. Polecam http://home.pl/promocje/tydzien-1
    http://home.pl/serwery

    Business Server Pro. Bez limitów.
    Możesz bezpłatnie potestować przez 2 tygodnie (albo dłużej jeśli to potrzebne – trzeba sie dogadać).

    Korzystam z usług. Nie jestem pracownikiem tej firmy ;)

  8. W kwestii finansowej: złożyłam Ci propozycję zlecenia w odniesieniu na przeuroczy anons z ostatnich dni. Dostałaś mojego maila? Jesteś zainteresowana zrobieniem przymiarki?

    1. Tak, bardzo dziękuję! Już odpisuję :)

  9. A blogowanie na darmowej platformie(blogger,wordpress itp) nie wchodzi w grę?

    1. nawet na darmowej platformie muszę mieć miejsce serwerowe na upload dla tony zdjęć :( a darmowe limity przekraczam bardzo szybko przy tej ilości fot, które miesięcznie wrzucam na bloga…

      1. Teoretycznie mogłabyś dokupić na wordpressie więcej miejsca oraz podpięcie domeny. Ale wiadomo, co u siebie, to u siebie.

  10. Awatar Pietrucha

    Nie jestem absolutnie specjalistą, i niestey nie udzielę Ci odpowiedzina to pytanie, ale mam niejasne wrażenie, że jest to coś podobnego do wszelkich umów jakie zawierasz z telefonią komórkowa, tudziez telwizja kabla, etc. Jak przychodzi większy rachunek, to wtedy wszyscy sprzedawcy i pracownicy tłumacza Ci co mogło być przczyną w tak zawiły sposób, że i tak się poddajesz a zapłacićmusisz.Np. płacę za internet w inei, co rok korzystam z „promocji”, zwiększam opędkość, po wyrzuceniu TV nie płacę im tego abonamentu, a rachunek jest wciąż ten sam. Czary? Okazało się, że i tak naliczaą mi jakąś opłatę abonamentową, bo rezygnacja z TV nie ozancza rezygnacji z mediów oraz cos tam jeszcze za ubezpiecznie, któregto nie możesz się pozbyć. A i najlepsze nie mam takeij prędkości jaką zakupiłam, bo napisane jest w umowie do 100MG, a oni zakładają różnicę błędu do 15% HA!

    1. zatłukłabym gołą pięścią :)

  11. Nazwa.pl i wszystko jasne. Współczuję, ale osobiście trzymam się od tej firmy z daleka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *