już wiem. potrzebny mi jest
system. schemat. rygor. rutyna. stabilne rusztowanie dnia,
niewzruszony maszt, na którym będę mogła rozpinać te swoje szmaty,
którymi zazwyczaj powiewam w amoku, dramie, chaosie i zgiełku.
szaloną corridę zamienić na sznur schnącego prania. rollercoaster na nudę.
nieprzewidywalność na powtarzalność. impulsywność na upierdliwą analizę.
od czego zacząć. wiem.
od wyspania się. lub ucieczki w sen.
sprzątałam dziś skrzynki mailowe. dostałam na fejsbuniu wiadomość w stylu:
“polubiłam fanpage dev.zazie.com.pl dla Kumoka i Miszura,
ale ponieważ wrzucasz tam teraz jakieś lalki,
to czuję się trochę oszukana i cofam swojego lajka”.
och, cofaj swojego lajka, wracaj do siebie –
to nie twoja bajka. it’s my party
and I’ll cry if I want to.
swoją drogą – może powinnam zacząć przyjmować
zamówienia tematyczne na notki, żeby sprostać oczekiwaniom społecznym?
skoczą mi liczniki, wzrosną statystyki,
a wydawnictwo spod Morąga, wyda mi książkę, gdyż blog wciąga.
niestetyż, ostrzegam: lalek będzie jeszcze więcej,
zaś przepisów na schudnięcie zero, a nawet mniej.


Dodaj komentarz