koczowały pod drzwiami wyjściowymi od samego rana, aż je w końcu wypuściłam.
pobiegły do Posłańca Uczuć turlać małe dyńki:

Orka i Bianka – dwa ochockie urwisy!
a w Posłańcu jak zwykle:

ciepło, przytulnie i przepysznie

co widać na załączonym obrazku ;)

Orka odkręca zaworka, a Bianka próbuje grać na flipperze

Orka zrezygnowana – zaworek mocno trzyma :(

Bianka rusza jej na pomoc! przy okazji Orka dostaje w nos adidas-torszynem Bianki.

podobno na stłuczony nos najlepsza jest tarta z malinami i czekoladą…

Orka w pozie glonojada przysysa się do szklanego klosza…

– Mmmm… Pyszności!

Orka kocha ciasta, ciastka i ciasteczka. tak jak ja. jesteśmy zgubione!

czy można się odzwyczaić od cukru i słodyczy…?

Bianka olewa ciastka. woli gorzką herbatę, pomarańcze i walki kendo.

Orka nie może walczyć, bo jej się paluszki lepią od słodkości

dosyć tego! żadnych walk! to jest kulturalne miejsce. tu jest szkło i porcelana!

dwa niegrzeczniuchy z plastiku.

– Przejścia nie ma! Nie możemy wrócić do domu!

więc idziemy na jesienny spacer…


Dodaj komentarz