a poza tym byłam w lublinie na konsultacji. od 4 dni oprócz serotoniny
hamujemy także wychwyt zwrotny noradrenaliny. jest lepiej.
usiadłam do pracy. nadganiam zaległości.
ponadto rozstałam się z moim księgowym, który od 20 miesięcy
źle naliczał składki mojego ubezpieczenia, przez co naraził mnie
na 9.000 zł (słownie: dziewięć tysięcy złotych) długu w ZUSie.
jeśli doliczyć do tego kwartalny podatek VAT do zapłacenia w październiku
oraz kolejną ratę za mieszkanie –
robi się z tego suma, o którą można się potknąć i przewrócić,
a potem długo, długo leżeć i nie wstawać.
no cóż. w tej sytuacji mogę albo wyskoczyć przez balkon
albo wziąć głęboki oddech i cieszyć się,
że usg moich nerek wypadło pomyślnie.
bo nie ma sytuacji bez wyjścia.
prędzej czy później
zarobię te pieniądze.
i połknę każdą tabletkę, która może mi pomóc.
nie pozwolę,
by Depresja&Co. odebrała mi siłę do pracy
i chęć do życia.
Money don’t matter 2 night
It sure didn’t matter yesterday
Just when u think u’ve got more than enough
That’s when it all up and flies away
That’s when u find out that u’re better off
Makin’ sure your soul’s alright
Cuz money didn’t matter yesterday,
and it sure don’t matter 2 night


Dodaj komentarz