Strona główna » crawling in silence
, ,

crawling in silence

i znów wpadłam w sam środek nocy. siedząc przed kompem, przeprowadzam pobieżny rachunek sumienia,
a raczej szybki skan własnych możliwości produkcyjnych na tę chwilę. wypadam słabo. idę więc zaparzyć kawę.
dom śpi, mopsy chrapią, mam do napisania pierdyliard znaków bez spacji. jestem zmęczona i spokojna.
obiecuję sobie, że kiedy już obrobię się z tym wszystkim i wyśpię, zacznę być towarzyska.
no wiecie, plan to be spontaneous tomorrow. albo od poniedziałku. żeby było tak jak kiedyś:
że gdzieś tam idę, spotykam się, śmieję, pierdolę głupoty, gra muzyka, szkło brzęczy,
a potem wracam do domu w środku nocy i pachnę miastem.
co prawda nie wiem, czy faktycznie mam aktualnie na to ochotę, ale pomysł zakiełkował.
choć może to już czysta desperacja pustelnicy zamkniętej w wieży z liter?
może mam już tak serdecznie dosyć pisania, że zaczyna mi się wydawać, że niby pragnę ludzi?
mówiąc szczerze:  nie chce mi się nawet otwierać ust.

in a tower of steel nature forges a deal
to raise wonderful hell –
like me.
like me.

my name Isobel, married to myself
my love Isobel, living by herself…

 

 

 

 

KOMENTARZE

6 odpowiedzi do „crawling in silence”

  1. kozaczki lakierkowane pod samo kolanko! albo i za. pozdrawiam ze swojego stanowiska pracy.
    uwaga! leci buziaczek do Was :*
    macie go?

    1. plasnął mnie buziaczek z lyścia w tfarz! :*
      a czemuż wy nie spicie?
      przecież to tylko ja gram udręczoną! ;)

      1. bo ja nie umiem jeszcze sie sprawnie buziaczkowac! sorry!
        nie spimy, aby spac mogl ktos!
        poza tym w kupie razniej. nic to, ze bez polskich znakow. o tej porze juz mi wszystko jedno.
        plask. plask

  2. dobra, już się skupiam na swojej robocie i Ci nie kadzę

  3. siedzimy na tym stołku razem Zaz. To tak zbliiiiiżżżżaaaaaaaaa!
    (ja nie moge sie od wczoraj na niczym skupić)
    żyję wyobrażeniem ze z tym szkłem brzęczącym to też nam kiedyś razem będzie po drodze, wiesz, psiapsióki z netu cha cha, chcesz buziaczka czy coś inszego? buziaczek będzie git w ulubionej konwencji :*
    jeśli mozesz idź spać i wstać rano wcześnie wtedy popracuj na świeżą głowę, nie wiem czy to działa u Ciebie u mnie czasem tak, pod warunkiem że nie przesypiam budka

    1. buziaczki w powietrzu uszminkowanymi ustami.
      oraz ja będę miała na ramieniu pikowaną torebkę na łańcuszku,
      a ty też coś równie absurdalnego. obie jak z Almodovara.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *