orkiestra, tusz!
Na wielu śliskich parkietach
przy wielu nadzianych facetach

tańczyła ona – motyl kobieta
królowa seksu i łez
Czarna Inez

a potem pojawił się on – piękny jak anioł
jej nagie ramiona zadrżały tak…

że on białą śmiercią mógłby w niej skonać
cały w królowej seksu i łez –
Czarnej Inez

biały był ból, który przeszył ją
i nóż w jednej chwili błysnął
w sercu motylim

pył ze skrzydeł i krew na mankietach
on z królową nieruchomą –
z królową seksu i łez
Czarną Inez


Dodaj komentarz