na przekór dennemu nastrojowi postanowiłam, że każdego sierpniowego dnia
będę publikować na blogu zdjęcia moich lalek w ramach photo-challengowej akcji
każdy dzień to inny temat, inny rekwizyt i inna stylizacja.
przy okazji poznacie inne moje lalki.
oto Zyta o poranku:

Zyta jest stworzeniem nocnym. ma w sobie trochę z ćmy barowej, tancerki kabaretowej i lokalnej femme fatale.
o świcie – witanym przez nią w miejscach, które dla niej samej są zagadką – zazwyczaj przypływa do niej fala refleksji,
która jadowicie liże ją w stopy niczym lodowata woda. Zyta próbuje zasłonić się kapeluszem, ale światło poranka jest zbyt ostre.
bezlitośnie odsłania kurze łapki wokół oczu i drobną siateczkę zmarszczek wokół ust. Zyta nienawidzi poranków.
pospiesznie zbiera porozrzucane wokół drobiazgi, buty i fragmenty garderoby, po czym wraca do siebie. do domu.
a raczej do miejsca w którym zwykła przeczekiwać dzień. aż do nocy.



Dodaj komentarz