Strona główna » gdzie jestem, kiedy mnie nie ma?
, , ,

gdzie jestem, kiedy mnie nie ma?

switch-off. wyłączyłam wszystko, spakowałam manatki i pojechałam w cholerę.
hen, daleko na zachód! z Sydem, Czmudą, Quentinem i mopsami.

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

chłonąć krajobraz. czerpać energię. niespiesznie. zwyczajnie. najprościej jak się da.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

niebo. drzewa. trawa. komary. chmury. mgły nad polami.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

ja nie wiem, co takiego jest w tym miejscu. może trzydziesty trzeci czakram Ziemi, może osobliwa szerokość geograficzna…

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

może energetyzujący geomagnetyzm albo  sieć podziemnych życiodajnych źródeł…

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

a może po prostu duże zagęszczenie chlorofilu i tlenu…

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

jedno jest pewne. odpoczywam. oddycham. śpię. spokojnieję.

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

jest wszystko, czego potrzeba do szczęścia: oto sklep – jak sama nazwa wskazuje. po prostu SKLEP.
żaden mini-market „Żaneta” czy tutti-frutti euro-delikates „Coca-Cola Crystyna”. tylko polski, krzepki i trafiający w samo sedno – sklep.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

i piekarnia, gdzie mocno i gruntownie rozanielony piekarz wciska nam gorący chleb gratis

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

piekarnia buzuje rozgrzanym do czerwoności powietrzem, tworząc upalne fatamorgany na błękitnym niebie…

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

oraz osobliwe freski na wiekowym niemieckim murze

 

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

festyn w stodole, dożynki i parafiada.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

N 51° 20′ 52.7994″ –  E 15° 21′ 12.6″  – idealna lokalizacja ;)

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

żniwa, żniwa i po żniwach. oczywiście wszystko rolowałam ręcznie.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

potem przerzucałam gnój w oborze. także ręcznie. oraz galopowałam na świni. nago. [na pohybel anonimowym trollom blogowym!]

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

kwa! kwaaa! kwaaaaaa!!! – słowa, słowa, słowa. czasem ktoś mnie pyta, jak się czuję z nieprzychylnymi komentarzami na blogu.
odpowiadam, że nijak. a w sumie normalnie. bo przecież nie jestem zupą pomidorową, żeby wszyscy mnie lubili.

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

anonimowe trolle niech piszą. nigdy nie kasuję komentarzy. nawet tych, w których jakiś frustrat bez twarzy i imienia
wyzywa mnie od grubych lesb o aparycji świni. czy jakoś tak. spływa to po mnie jak po… świni. tyle powiem. buziaczki!

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

nie piszę bloga, by zabiegać o społeczną akceptację, powszechna sympatię i las kciuków uniesionych w ramach facebookowych lajków.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

piszę, bo mam – absurdalną według niektórych – potrzebę dzielenie się swoim światem.
nie, nie prywatnością. ale życiem.
nie wiecie o mnie niczego, czego sama bym wam nie powiedziała ;)

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

po tygodniu urlopu mam awersję do komputera, lekką niechęć odnośnie maili oraz czystą nienawiść wobec facebooka.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

i oto odkryłam tajemnicę mojego permanentnego codziennego zmęczenia, znużenia i wewnętrznego rzygu –
to przez nadmiar bodźców, chaos informacyjny i natłok zupełnie niepotrzebnych wiadomości, którymi bez przerwy bombarduje mnie facebook.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

ograniczywszy do minimum napływające do mnie informacje z wirtuala czuję się o niebo lepiej.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

mam spokojniejszą głową. myśli galopują wolniej. chodzę prostymi ścieżkami, unikam niepotrzebnych rozwidleń.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

moje życie towarzyskie to raczej życie rodzinne. z przyjaciółmi i psami.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

jem zdrowo. używek nie zażywam. gimnastykuję się.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

być może escitalopram zaczął działać. być może to zasługa świeżego powietrza i słońca.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

nie czuję potrzeby kontaktów ze światem. nie uśmiecham się, kiedy nie mam na to ochoty.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

mamy tutaj upał i suszę. o dziwo, tutaj nie boję się słońca. łażę w skwarze.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

na razie nie chcę wracać. ale pewnie zatęsknię za warszawą. jestem przecież dzieckiem betonu.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

nie wiem, jak ująć to inaczej, więc ujmę najprościej: ładuję akumulatory.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

każdego dnia jest mi lepiej.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

ale nadal chcę się schować. trwam więc w moim ukryciu.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

tutaj, czyli właściwie gdzie…?

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

no tutaj. TU. trochę jak w raju.

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

ten raj jest tutaj.  

 

 

Wiechlice Szprotawa Niegosławice

kto był, ten wie.
kto nie był, niech pakuje manatki i przyjeżdża, bo jest bardziej niż bosko.
a anonimowe trolle blogowe niech biegną szybciutko po colę i popcorn, bo w następnej notce pokażę jak tutaj jest.
i wtedy trollom polecam szybkie zażycie czegoś na uspokojenie, a potem mocną kawę – bo ze złości, frustracji i zazdrości
będą musieli spędzić pół nocy na generowaniu zjadliwych, złośliwych i chamskich komentarzy.

tyle powiem. tak na teraz ;P

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

25 odpowiedzi do „gdzie jestem, kiedy mnie nie ma?”

  1. Mega! i mój rodzinny Falubaz :) z którym się nie zżywam osobiście :D

  2. Miłego wypoczywania. Ładuj akumulatory. Przybijam piątkę, bo ja też biorę Escitalopram (Depralin) i jest lepiej. :)
    Jak tam pięknie…

  3. Zabrałaś nas w świetną podróż zazie :) Miłego ładowania akumulatorów :)

  4. Piękne okolice, dobrze tam musicie mieć. :)

    PS
    Nie wiem, naprawdę nie wiem z jakiej paki i dlaczego, ale śnił mi się dzisiaj… Kumok!

  5. Piękne zdjęcie dmuchawca :)

  6. Świetne zdjęcia, dobrze że Ci lepiej :] Tylko jedno mnie frapuje – gdzie fotki mopsów?! ;)

  7. Awatar aga_ma_mopsa
    aga_ma_mopsa

    weź mnie! weź mnie!
    jako niespełniona księżniczka zawsze chciałam pomieszkać sobie w pałacu…

  8. no i extra!

  9. urocze miejsce, przypomina mi wakacje z dawnych czasow… kiedy jeszcze nie istnial internet i telefon komorkowy… ciesze sie dla Ciebie, zostan tam jak najdluzej, pozdrawiam wszystkich serdecznie

  10. zdjęcia piękne :)

  11. Jak jesteście tak blisko to wybierzcie się do Witkowa zobaczyć prawdziwy średniowieczny zamek http://www.zamkipolskie.com/witkow/witkow.html

  12. – Jak jesteście tak blisko to koniecznie zobaczcie to http://www.zamkipolskie.com/witkow/witkow.html.

  13. Zastanawiałam się, gdzie jest taki krajobraz na zachodzie Polski. No tak, na poniemieckich terenach. Tam czas zatrzymał sie w miejscu. Przesiedleńcy przejęli po Niemcach miasta i miasteczka i tylko dzięki solidności pierwszych gospodarzy tych terenów, jeszcze jakoś to trwa. Skojarzyło mi się z tym co oglądałam we Lwowie. Tam tez wszystko co się ostało to po Polakach jest.
    Zazie trzymaj się tam w tych uroczyskach. I koniecznie wrzucaj zdjęcia, bo oglądanie ich to uczta dla oka i duszy.

  14. No i bardzo ładnie, jak mawia mój kierownik. Cieszę się, że znów jesteś, zdjęcie śliczne, kaczki do wyprzytualania, ale pewnie za nic się nie dadzą. Ja po powrocie ze stepów też stwierdziłam, że ta cała wirtualna przestrzeń wcale nie jest mi aż tak potrzebna. Nie zajmuj się Fb, ale z bloga nie rezygnuj. Bo akurat Twoje mopsy są taką tabletką poprawiającą nastrój innym, a reszta bloga skłania ku refleksji. Uściski od siostry w depresjach!

  15. Jaaaaaaaaaaaa……………. byłyście jakieś 30 min drogi ode mnie ;(
    Fajnie byłoby zobaczyć Was na żywo Kochani, jak celebrytów ;p

    Pozdr. i dużo spokoju ducha !

  16. No, lepiej to brzmi.
    Znacznie lepiej. Chlorofil układa porządne kupki w głowie, być może rolowane ręcznie. Ale to musi być dziki chlorofil, nie z trawnika.
    Psy proszę posmyrać.

  17. Parę godzin temu weszłam na Twojego bloga i martwiłam się, że Cię tak długo nie ma.
    Ale ładuj akumulatory spokojnie.
    Czekamy.

  18. Zazie! Tak się cieszę że się odzywasz! Obiecuje, że nie będe słać majli, jeśli Cię męczą. Ale tęksniłam do Ciebie bardzo i cieszę się że masz się dobrze, że mopsy, że kaczki. Strasznie się cieszę!!!!!!! I żałuję, że nie mogę być tam z Wami, tak dobrze Cię rozumiem z tym ładowaniem akumulatorów, z tą przyrodą, z konkretnym, prostym sklepem, piekarnią i wszystkim innym. Zazie moja Droga Zazie!!!!!!

  19. tak patrzę na te zdjęcia i myślę, to musi być całkiem niedaleko mojej babci… i jest! tęsknię za niezależnością tych terenów, niby nie ma tam nic a jest wszystko! Zazie, bardzo mi przykro, ale będę musiała napisać do Ciebie maila/zadzwonić jak wrócisz w sprawie książek :)

  20. fajnie, że u Ciebie fajnie :)
    sama bym chętnie się tak zawinęła…

  21. Nie wiem, kto Cię bierze za fraki, myje buzie, pakuje skarpetki i i wywozi w takie miejsca.. ale dobrze, że jest!!

  22. Oby ta pozytywna energia, którą się naładowałaś, uwalniała się baaaardzo wolno i jak najdłużej w Tobie była. :) Człowiek potrzebuje dziczy, by znaleźć samego siebie. Dobrze o tym wiem. Pozdrawiam serdecznie! ;)

  23. gryzę własne japonki z zazdrości :) niezwykłe miejsce, piękne zdjęcia. a z doświadczenia wiem, że takie miejsca wspomagają działanie escitalopramu.

  24. fajnie macie, zazdraszczam.
    a po obejrzeniu Waszych cudnych zdjęć zaraz mi takie coś przyszło do głowy.
    http://www.youtube.com/watch?v=uCmjyt7ZmWc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *