jeśli sądziłam, że kryzys oznacza jedną osobę bez pracy, a drugą na średniej pensji – myliłam się.
kryzys oznacza dwie osoby bez pracy. oraz dwa mopsy.
oraz kredyt, którego miesięczna rata wynosi niemal równowartość mojej regularnej ex-wypłaty z agencji reklamowej.
tak, wiem. przyszalałyśmy z tym kredytem zaciągniętym w okresie finansowej prosperity, ale cóż. zdarzyło się.
ale ponieważ „jestem zaangażowana w inne projekty poza agencją reklamową”,
z których miesięcznie wyciągam zawrotną sumę jakichś 600 (sześciuset!) złotych –
więc nie powinno być problemu, co nie?
dlatego wybaczcie mi, że wyprzedając nasz księgozbiór, aktualnie zmuszona jestem
opakowywać książki w starą tapetę zamiast w eleganckie koperty bąbelkowe.

oto kolejna porcja kolekcjonowanych latami białych kruków, które teraz muszą odlecieć w daleki świat.
proszę, kupujcie nasze książki… dramatycznie potrzebujemy kasy :)
https://dev.zazie.com.pl/miasto-ksiazek/
udostępniajcie, polecajcie znajomym…
grosz do grosza, ziarnko do ziarnka i… musimy dać radę :)
oprócz tego – oczywiście – szukamy pracy w formie zleceń:
Zazie -jako copywriterka, redaktorka i autorka tekstów wszelakich
Syd – jako graficzka, web designerka i dtp’owiec
pracujemy szybko, profesjonalnie i wystawiamy faktury VAT
poważnie rozważamy także tresurę mopsów do występów cyrkowych:
tutaj Miszurek ćwiczy w stanie nieważkości na wyrzutni do Miszurków

oraz chodzi na rękach (aka przednich mopsołapkach)
Kumek natomiast powiedziała, że ona się wydurniać nie będzie i szuka konkretnej konceptualnej roboty.





Dodaj komentarz