Strona główna » little skull girl
, ,

little skull girl

nie mam przed światem tajemnic. nie skrywam już mrocznych sekretów.
some people say that i’m too open. może i tak. ale co z tego.
siedząc przy stole, jedząc bób, ziemniaki z jogurtem, potrafię powiedzieć prawie wszystko.
wszystko, od czego więdną uszy i szeroko otwierają się oczy. wszystko, czego doświadczyłam.
a friend of mine gave me an advice. he said: be careful and think twice
before you talk about your life. protect yourself. just keep quiet.
a ja mówię, że nieprawda. że bez sensu. że to wszystko, co mi się zdarzyło,
nie jest niczym niezwykłym. inni po prostu o tym nie mówią –
udając, że się nic złego nigdy nie miało miejsca. że ich ominęło.
life is not a fairy tale. they should know that life is real.

wszystko nam się wydarza. i nigdy nie mija, choć próbujemy o tym zapomnieć.
wszystkie czarne chwile, krwawe niedziele i noce długich noży
mają w nas przytulne schronienie na resztę życia. chcąc nie chcąc, karmimy je każdego dnia,
pokątnie, gdzieś na tyłach naszego codziennego straganu z towarami na eksport do świata.
mówi sie, że każdy z nas ma swojego kościotrupa wstydliwie zamkniętego w szafie.
zamiast czekać, aż wypadnie mi z impetem w najmniej odpowiednim momencie –
wyjmuję go sama i sadzam na straganie – odświętnie ubranego –
pomiędzy rodzinnym zdjęciem, dyplomami ukończenia szkół
a zaświadczeniami o niezaleganiu z podatkiem dochodowym.
jest mój. tyle lat razem. my sweet little skull girl.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

4 odpowiedzi do „little skull girl”

  1. Absolutnie ,pod żadnym pozorem ,pod żadną presją NIE otworzę swojej szafy z owym :) Ten trup wypadnie ….. po moim trupie :)

  2. Czasami kościotrup jest rozkawałkowany, poutykany po szufladach, tu piszczel, tam żebro. Trudno jednoznacznie wskazać na niego, trudno go zebrać do kupy.

  3. Właśnie sadzam moją kościotrupinę na frontowym miejscu najbardziej widocznej witrynki.
    Też nie sądzę, żeby moje doświadczenia były jednostkowe. Inni ludzie rozumieją, jak się o nich mówi. Skoro rozumieją to chyba znają.
    Zadanie na najbliższy miesiąc: opisać co robiłam, żeby wśród nocy kryształowych, nocy długich noży i wojny trzydziestotrzyletniej nie oszaleć w paranoi, nie zmienić się w Ciocię Winko (ewentualnie w Ciocię Sączek), nie zawisnąć na haku ani nie pozarzynać bliźnich i nie skończyć w pierdlu na wieki.
    Howgh.

  4. Awatar northern.sky
    northern.sky

    ’…wszystkie czarne chwile, krwawe niedziele i noce długich noży
    mają w nas przytulne schronienie na resztę życia. chcąc nie chcąc, karmimy je każdego dnia..’

    bardzo, bardzo dobrze to ujełaś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *