
tytułem wstępu –
podlutki kurwunia obrazeczek
podesłany przez
moją pracową
przyjaciółeczkę biureczkową
Magdusię.
ale cóż począć – sama prawda.
jest naprawdę grubo.
a tymczasem Zazie we własnej osobie z osobistym Miszurem na ramieniu:
oraz ogłoszenia parafialne, gdzie i jak można nas polubić…
na Facebooku
na Twitterze oraz w
newsletterze
który już niebawem – o ile zechcecie –
zapuka do Waszych skrzynek, przynosząc dobre nowiny o tym i owym.
Miszur powiedział, że zrobi konkurs czy coś w tym stylu…
nie wiem, nie mieszam się. ja tu tylko sprzątam ;P



Dodaj komentarz