Strona główna » fluctuat nec mergitur
, ,

fluctuat nec mergitur

no dobra, dziś mam zdecydowanie gorszy dzień i przeżywam lekką załamkę. wiem, marudzę. wiem, panikuję.
przecież jest tysiąc pięćset sposobów na wyjście z finansowego doła. ale dzisiaj, akurat dzisiaj – osiągam dno zwątpienia.
zaraz mi przejdzie, naprawdę. obiecuję. i wezmę się do roboty, wezmę się za szukanie zleceń i fuch –
zamiast tępo i bezradnie gapić się na listę comiesięcznych i absolutnie-kurwa-koniecznych wydatków…

najważniejsze, że jestem zdrowa. formalnie. choć nie czuję się zbyt dobrze, ale to przez upał, ciśnienie, nie wiem… dziurę ozonową.
jestem zdrowa, muszę zacisnąć zęby i jeszcze bardziej wziąć się do roboty.
i jeszcze mocniej zacisnąć zęby. i pięści. no drama. no more drama.

wakacji w tym roku nie będzie. tak jak w zeszłym. i dwa lata temu. i trzy. i ileś tam…
a propos oszczędzania – nigdy nie byłam na „zagranicznych wczasach”. takich wiecie, w hotelu, pod palmą.
w sumie to nie mam potrzeby wybrania się na takowe, ale chciałabym przez tydzień nic nie robić. tak po prostu.

tymczasem – uczepiona pazurami brzytwy – przysięgam sobie w duchu, że nie utonę.

autor:     www.florentdemay.blogspot.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

7 odpowiedzi do „fluctuat nec mergitur”

  1. Awatar mala_mi

    Girls potrzeba zrobić – klikając w reklamę pomagasz Zazie

  2. dno bywa dobre – służy do tego, żeby się skutecznie on niego odbić. i za to trzymam kciuki.

    buziaki.

  3. Awatar zakurzona
    zakurzona

    ale ale, proszę mi tu o wakacjach nie kłamać, bo sama się do Waszych fotek z wyjazdów śliniłam, wiem, pamiętam, bo zazdrościłam, jako że sama od ponad 10 lat nigdzie nie mogłam wyjechać, jako i w tym roku znów.
    i mieszkania nie mam, jeśli Cie to pocieszy ;)
    pojęcz jeśli musisz, ale będzie lepiej i oczywiście, że nie utoniesz.

  4. Właśnie właśnie, ja 10 lat albo lepiej morza nie widziałam, a Wy byłyście ;p
    Chorwacja też super, no i te wakacje gdzieś na wsi ? jak dobrze pamiętam ;p
    he he, wszyscy śledzą i wiedzą ;)

    Taki żart oczywiście, trzymajcie się !

  5. Awatar świnia z klasą
    świnia z klasą

    moja droga, ja dla odmiany trochę tupnę nóżką. bo proszę mi się natychmiast przestać ofafluniać, pobiec szybko na drugą stronę i jeszcze raz na to wszystko spojrzeć:
    wypady z psopodobnymi na weekendy nadmorskie i nie tylko – to co? a chorwacja, ta, od której mi ślina ciekła przed monitorem? nie wakacje? nie wolny, cudownie spędzony czas?
    a fajne mieszkanie zamiast namiotu tudzież noclegowni?
    a grono fantastycznych przyjaciół w bądź co bądź pracy? nawet takiej za 6 paczek?
    a rodzina w komplecie?

    domyślam się, że bywają takie chwile, że trudno to powiedzieć, ale warto:
    mam kochającą się rodzinę, mam prawdziwych przyjaciół, lubię siebie i swoje życie, mam gdzie mieszkać i nie jestem głodna. reszta to przejściowe kłopoty.

    Zazie, sukces zaczyna się tuż pod czaszką.
    :)

  6. Zazie, gwęgaj ile wlezie jeśli tego w tym momencie potrzebujesz.
    Znajdziesz rozwiązanie. I nie pójdziesz na żadne dno.
    Moje zdanie się nie liczy, znam Cię tylko z bloga – i oczywiście natychmiast możesz nim cisnąć w najdalszy kąt.
    A jednak mam głębokie przekonanie, że jesteś kapitalną osobą magikiem. Magikiem majstersztykiem który w warunkach kryzysowych i gołodupnych mobilizuje się i staje na czubkach palców.
    Zazie Miszcz.
    I Ty trzymaj kciuki za mnie jako ja za Cię trzymam. Dajesz Zazie, dajesz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *