dzień 2. czwartek.
euforycznie podskakuję przez cały dzień w oparach syropu klonowego,
cytryny, imbiru i pieprzu cayenne. jest mi dobrze. jest mi lekko. spring is in the air.
oraz!
zupełnie minęła mi ochota na słodycze!
czyżby to zasługa pieprzy cayenne?
marzę o soku warzywnym…
Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu




Dodaj komentarz