to ja nie potrafię. to ja sobie nie pozwalam. to ja sama siebie blokuję i zawieszam na kołku.
kurde-boże, tak bardzo chce się wydostać i nie mogę. i nie mogę. i nie mogę.
mówić głośno, wyraźnie i swoim głosem.
Przechodzę właśnie przez coś bardzo podobnego, więc doskonale rozumiem. Chciałbym powiedzieć „Będzie lepiej”, żeby dodać otuchy, ale stać mnie tylko na „Cierpliwości”, bo w to mi na razie każą uwierzyć. Małe kroczki, powoli, do przodu :)
Cóż to taka długa cisza???
wróć do nas zazie, juz starczy ci urlopu.
co by było gdyby? a zwłaszcza gdyby tak mnie nie musztrowali do wrażliwość..gdyby wszyscy dorośli z rodzinny nie stawali się przy mnie dzieckiem potrzebującym wsparcia, gdyby ktoś regularnie pilnował moich ćwiczeń na dysleksję, gdyby nie zastraszano mnie, gdyby nie nauczono wstydzić się za każdy błąd..gdyby ..gdyby…
co tam u Ciebie?
Ja dziś przez moje notoryczne roztargnienie, nerwicę i niemyślenie zgubiłam telefon !!! Buuuu, rozpacz strasna i boleść wielka, szczególnie dotycząca karty i całej ilości kontaktów, które tak pieczołowicie zbierałam przez te wszystkie lata. Telefonik tez był ładny i już go zdążyłam polubić. Oczywiście znalazca nie pofatygował się ze zwrotem, pomimo, iż nie był to „full wypas”, cóż, życie. :) Nie ma to jak z hukiem rozpocząć dłuuuugi weeeekend!
Oj tam wiesz jak fajnie jest bez smyczy elektronicznej ?:D wolność!!
„ja” to taka mieszanina historii z przeszłości z nadzieją na niewiadome jutro… sie nie poddawaj depresjom, melancholiom i przesileniowm nadwiosennym…
Boże, jak ja Cię rozumiem. Strasznie smutno mi się zrobiło, bo to takie o mnie i takie ponad moje siły…
rodziców i pedagogów wieszałabym na latarniach hurtem. tyle na ten temat…
To Cię zaciekawi,zazie : od dwunastego roku życia byłam chora i leczona na astmę.Lekarze,odczulania,zwolnienia z wuefu,inhalatory,znachorzy,męka w ciąży,bo na lekach i dziecko może się urodzić kalekie i w ogóle,w szczególe.Po śmierci Matki i Ojca jak ręką jakąś odjął,odciął,zabrał .Może ktoś chce się z tego habilitować?
nie jest łatwo być sobą, heh?
ej, paniedzieju.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek
Dodaj komentarz