słowo się rzekło – prosiaczek u płota.
mam na imię Olga. skończyłam 33 lata i 6 miesięcy.
jestem copywriterką – pracuję, siedząc na tyłku i pijąc kawę.
na oko jestem zdrowa. leczę się na ADHD.
grupa krwi O rh+ , mięsożerna.
alergia pokarmowa na: jabłka, czereśnie, kiwi, brzoskiwinie, nektarynki, orzechy, miód
[w kręgu podejrzeń znajduje się także pszenica]
sport mnie nie pasjonuje.
kiedyś intensywnie uprawiałam jogę.
teraz intensywnie uprawiam marudzenie.
mierzę: 164 cm
ważę obecnie: 70 kg
aktualne BMI: 26,03 [nadwaga]
zazwyczaj ważyłam: 55 kg
w ciągu ostatnich 2 lat przybyło mi 15 kg.
nie wiem, jak to się mogło stać.
podejrzewam siły nieczyste.
gruby napompowany prosiaku, pożarłaś Olgę!!!
ODDAWAJ moje ciało!!!
———————————————————-
środa 14 marca 2012
dzień pierwszy
pobudka. jestem nieszczęśliwa. nienawidzę świata.

zjadłam 3 cykorie. wypiłam kawę z mlekiem. nadal nienawidzę świata.
mam zapalenie gardła i gorączkę. nie mam ochoty na jedzenie.
chwilo, trwaj!
apdejt 1:
jakby się tak zastanowić nad moim samopoczuciem, to od 2 tygodni
bolą mnie nerki. boże, nienawidzę chodzenia po lekarzach.
ostatni raz byłam… yyy…. yyy… nie pamiętam.
jakie badania powinnam zrobić oprócz tarczycy?
apdejt 2:
jemy ryż basmati. tuczy?
Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu




Dodaj komentarz