ostatnia środa tegorocznego stycznia. mój dzień na słuchanie radiohead.
jutro zaczynam żyć normalnie. nie chcę już samej sobie grać na nosie,
sprawdzając, ile wytrzymam i kiedy pęknę, kiedy wybuchnę, kiedy się rozpierzchnę.
nie potrafię dziś wysiedzieć przy pracowym biurku. chcę się położyć na podłodze.
i spokojnieć. spokojnieć. spokojnieć…


Dodaj komentarz