Tramwajem jadę na wojnę,
z pierwszosierpniowym potem na skroni…
„”
potem Zośka zostaje sanitariuszką w jednym z powstańczych szpitali.
umiera 63 lata później. w czwartek, 14 czerwca 2007 roku, o godzinie 18.05.
01-08-2011
[…] dzień upalnego sierpnia to jest dla mnie moment święty. od zawsze. to jest historia Zośki, która przetrwała. i opowieść, która za każdym razem stawia mnie do pionu. wszystko inne nie ma znaczenia. […]
[…] Zośka i święto słoneczników [czytaj] […]
[…] nocy obudziła mnie Syd, ponieważ płakałam przez sen. śniła mi się nieżyjąca od ponad 6 lat Babcia Zosia, która właśnie umarła po raz kolejny – ja zaś mam ją umyć, ubrać i pochować. posadziłam […]
niesamowite, dotykające duszy, mam nadzieję, że więcej było takich historii
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek
Dodaj komentarz