2010-05-07

noc była duszna i gęsta. ludzie byli cisi. monumentalne wnętrza pałacu wypełniał jakiś osobliwy fluid,
który sprawiał, że czułam się jak we śnie. było mi dobrze.

jest trzecia nad ranem. ponad trawą unosi się mgła.
chłopak w nocnym autobusie dał upust swej wewnetrznej demonicznej mocy i koncertowo zarzygał nasz środek lokomocji.
w odpowiedzi na ten spektakularny gest kierowca zatrzymał autobus i wygonił wszystkich w ciemną noc i jasną cholerę.


Dodaj komentarz