– joł madafaka, wassup?! piękna i bestia. wersja kompaktowa. bianuszka i jej artykuły pierwszej potrzeby. moje najukochańsze. bubu & krasnal astralny. bardzo nierozważna (madzik) & bardzo romantyczna (zoś) I have the key in my hand. All I have to find is the lock. …
pijemy z astrid bawarkę. patrzę na neonowe niebo przez szklany sufit złotych tarasów. nadal płaczę jednym okiem i złorzeczę na miasto, na konsumpcjonizm, na zbliżające się święta. – kurwa… kurwa… – szlocham i paluchami trę oczy. astrid mówi, że warszawę lubią tylko ci, którzy urodzili się gdzie indziej, ale od…
w biegu przez korki i skrzyżowania zaspanego wrocławia – na poranny pociąg do warszawy. niechętnie, naprawdę bardzo niechętnie. wolałabym zostać. i jeździć z krecikiem niebieskimi tramwajami. ale teraz muszę pociągiem. więc wsiadam. siadam. chce mi się płakać. sięgam po kanapkę w sreberku. dosiadają się do mnie. i napierdalają przez następne…
kieszonkowym aparatem – kieszonkowe zdjęcia do noszenia przy sobie. do pamiętania. miejsca na mapie. miejsca w sercu. od świtu do zmierzchu pospiesznie, kolorowo, ze szpinakiem i czekoladą. mroźno, cicho, za rękę z Kretem, bezpiecznie. ogrzewam się. mięknę.
notes.długopis.czapka.klucze.torba.muzyka.rękawiczki.aparat.książka.znużenie.bilet. przemyśleć.odpocząć.nie myśleć.trwać.w czasie.w przestrzeni.w sobie.wyjeżdżam. jak wrócę, to będę.

po trzech dniach chorowania na grypę stwierdziłam, że może jednak dosyć: ufff… od razu lepiej. rozprątkować się grypowo na czynniki pierwsze… obdzielić towarzystwo serdecznie… pssssiiiik…. smark… – ale juz ci lepiej, no nie? – jak wchodzisz, to najpierw sprawdzasz, czy po lewej i po prawej, rozłozono czerowny dywan… – no…
nigdy nie będzie już tak do tej samej rzeki wchodzi się raz nigdy nie będzie już tak dzisiaj pęka szkło i hartuje się stal a kawa już zimna i pusty stół a słowa jak lód – szczypią i tną patrzę na ciebie i nic od paru chwil ja to ja,…
śniło mi się wczoraj, że byłam kasią adamik. no dobra, może nie do końca kasią adamik, ale generalnie córką agnieszki holland, bez wątpienia. no i był dramat, fabularny. w kooprodukcji. otóż matka moja, agnieszka holland, postanowiła założyć kolejną komórkę społeczną i po raz kolejny wyemigrować radośnie, jeszcze dalej niż dotychczas,…
zostałam zarażona. zainfekowana. <br /> zachorowałam od razu. nieodwołalnie. <br /> antidotum brak. słucham non stop. <br /> mmm, sooo sexy…<br /> <br /> <br /> <img src=”%3Cobject%20width=” alt=”” height=”150″ /> <param name=”movie” value=”http://www.box.net/static/flash/box_explorer.swf?widgetHash=x80bbml6u1&cl=0″> </param> <param name=”wmode” value=”transparent”> </param> <object classid=”clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000″ codebase=”http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,29,0″ width=”400″ height=”200″> <param name=”movie” value=”http://www.box.net/static/flash/box_explorer.swf?widgetHash=x80bbml6u1&cl=0″ /> <param name=”quality”…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek