najpierw zażyczyła sobie na kolację rybę z brokułami.
owszem, zjadła ze smakiem.
potem wypiła prawie cały karton soku.
pomarudziła jeszcze trochę i poszwendała się po mieszkaniu.
pomęczyła i podokuczała osobie towarzyszącej.
w końcu poszła spać i zasnęła.
obudziła się w środku nocy i popukała w ramię osobę towarzyszącą:
– ej… śmierdzi rybą…nad ranem hałasowały jej samochody na ulicy pod blokiem. i śmieciarka, re re re re.
nosz-do-kurwy-nędzy spać się nie dało, a zaraz wstać trzeba, bo do pracy na ósmą.wstała. bardzo, bardzo zła i nieszczęśliwa.
było jej zimno.
rajstopy nie wyschły.
próbowała je wysuszyć suszarką, ale w końcu wkurwiona założyła mokre.
i poszła do pracy.
bardzo, bardzo zła i niewyspana.
owszem, zjadła ze smakiem.
potem wypiła prawie cały karton soku.
pomarudziła jeszcze trochę i poszwendała się po mieszkaniu.
pomęczyła i podokuczała osobie towarzyszącej.
w końcu poszła spać i zasnęła.
obudziła się w środku nocy i popukała w ramię osobę towarzyszącą:
– ej… śmierdzi rybą…nad ranem hałasowały jej samochody na ulicy pod blokiem. i śmieciarka, re re re re.
nosz-do-kurwy-nędzy spać się nie dało, a zaraz wstać trzeba, bo do pracy na ósmą.wstała. bardzo, bardzo zła i nieszczęśliwa.
było jej zimno.
rajstopy nie wyschły.
próbowała je wysuszyć suszarką, ale w końcu wkurwiona założyła mokre.
i poszła do pracy.
bardzo, bardzo zła i niewyspana.
komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl



Dodaj komentarz