chyba wyrosłam już z naiwnej wiary w cudze intencje.
szkoda mi czasu na roztrząsanie motywów i pobudek.
nie bawię się w psychoanalizę i apologetykę.
dałam już tyle kredytów zaufania, że sama wpadłam w długi.
koniec końców – zostałam behawiorystką.
teraz już tylko patrzę.
szkoda mi czasu na roztrząsanie motywów i pobudek.
nie bawię się w psychoanalizę i apologetykę.
dałam już tyle kredytów zaufania, że sama wpadłam w długi.
koniec końców – zostałam behawiorystką.
teraz już tylko patrzę.


Dodaj komentarz