2003-01-23 – jutro o 13.000 przy poczcie MINIEMY SIĘ – mogę się uśmiechnąć jeśli Cię poznam?
2003-01-22 wszystko może się zdarzyć, nie wiem jeszcze co. jestem na rozdrożu.
2003-01-21 witaj, Lucy. nie znasz mnie, lecz ja „znam” Ciebie… może minęłyśmy sie kiedyś na ulicy.
2003-01-18 Siedzę sobie przy moim stole zawalonym książkami. Stół pod oknem. Okno zamknięte. Za oknem „zawieje i zamiecie śnieżne”. I coś, co wprawia mnie w osłupienie: płatki śniegu… na kartkach mojej książki. Ja rozumiem, że okno jest nieszczelne, ale żeby śnieg w stanie nienaruszonym przenikał przez …. Ktoś mi kiedyś opowiadał,…
2003-01-12 Bywam tam raz w tygodniu – w piątek. Idę jedną z willowych ulic, zatrzymuję się pod numerem 18 i wchodzę. Nie ma mnie przez godzinę. Potem wychodzę. Wracam tą samą ulicą. Czasem spotykam jakieś samotne zwierzę – kota albo psa. Czy one same wyprowadzają się na spacer? A może szukają…
2003-01-10 Nie dobijaj się Nie otworzę Ci Nie wyglądam dziś przesadnie ładnie Późno przyszedł sen Przyszedł i był zły Nie mam siły na zabawę w przyjaźń Nie, nie, nie Nie to nie Mówię nie gdy myślę nie Czemu więc czytasz nie Jakby „nie” było „tak” Nie dobijaj się Nie otworzę…
2003-01-08 kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru
2003-01-06 (przeczytane w: Pełnym Głosem nr 1/1993) – Na własne podobieństwo cię tworzę, Taro – powiedziała bogini i z zielonego marmuru ulepiła Tarę. Tara miała rude włosy, dziurawy ząb, a w policzkach dwa dołki. Był to nowy kanon estetyczny epoki postpatriarchalnej i bogini, patrząc na świat, z radości zacierała ręce.…
Fatalnie. Totalna degrengolada psychiczna i fizyczna. Innymi słowy – schodzę na psy. Nic nie robię, snuję się całymi dniami. Jestem gruba i brzydka. Jem słodycze. Dziś rano, prawie przez sen, zjadłam całą tabliczkę Milki z orzechami. Musiałam się pocieszyć, bo sen śnił się okropny – K. wyrzucał mnie z domu, wszystko…
sama jestem. po raz pierwszy od 9 lat. nie ma przy mnie drugiego życia, pod które mogłabym się podczepić i udawać, że to moje własne. wypełniać się nim codziennie i w każdej chwili zawłaszczać je bardziej i bardziej.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek